reklama

Listopad 2009

reklama
Hej dziewczyny. Nawet nie wiecie jak wam zazdroszcze, ze mozecie podrozowac. Wien jesli tylko nie ma przeciwskazan jezdzijcie i odpoczywajcie. Ja bardzo zaluje, ze nie dalam sie namowic mezowi wczesniej na jakis wyjazd, a teraz jak ciagle skurcze i te wody plodowe sie sacza to juz poleze do konca ciazy. Ciesze sie, ze choc z Dudziakowa lepiej..... A ktos wie co z Bura i jej coreczkami?\
Ja teraz wywczasowac sie nie moge, ale jak sie Viki urodzi to odrobimy z nawiazka. Byleby nasza corenia byla zdrowa....

Wystko będzie dobrze - i u Ciebie i u Dudziakowej i u Burej o reszty leżących i oszczedzających się dziewczyn (Kaśka K ty się odezwij może)

A za rok jak sobie odbijecie to my tylko będziemy marzyć o takich wakacjach :)
 
Madziu jak Ci nie przejdzie to moze faktycznie sie wybierz dla wlasnego spokoju, mam nadzieje jednak ze przejdzie i poczujesz sie lepiej, ja tez tak ostatnio mialam. Buziaczki

A jak sobie z tym poradziłaś????? Ja zaczekam do jutra z wyprawą do szpitala, wezmę po kolacji no-spe, może przejdzie mi, bo w szpitalu i tak wpakują mi kroplówkę rozkurczową, zrobią wyniki, potrzymają 4 dni, żeby mieli refundacje za pacjenta z NFZ i wypiszą.
 
Madziu, ja 2 dni temu mialam jak zasypialam bardzo silny bol brzucha-taki miesiaczkowy, nie skurcze. Ale przestraszylam sie, bo tak zaczynal mi sie porod Macia. Jak nie przeszlo po 15minutach lezenia wzielam nospe i po jakims czasie minelo. Ale pol nocy snily mi sie skurcze i kopniaki na zmiane(moze maly faktycznie w tym czasie kopal...). Balam sie. Dzis powiedzialam o tym gin. Stwierdzila, ze jak nie sa to regularne skurcze i jak nospa pomaga to dobrze. I powiedziala, ze wlasnie dlatego przy kazdej wizycie sprawdza pacjentka szyjki. I jak by nospa nie pomogla to mam jechac prosto do szpitala aby sie uspokoic i aby to sprawdzili. Mam nadzieje, ze nie bede musiala...
 
ten mój ból jest co jakiś czas, nie regularnie, trwa chwilę podobny do skurczu, ale nie od dołu brzucha, a od góry. Tak jakby od żołądka, mam nadzieję, ze po no-spie mi przejdzie tak jak Tobie i wyśpię się dziś, bo wczoraj jak zaczął mi dokuczać to 2 godziny spać nie mogłam w nocy:-(
 
na to liczę, ale uspokoiłaś mnie trochę, Klaudzia też, bo jak Wam bez szpitala przeszło to mi też przejdzie.
Teraz uciekam, zjem kolację i wezmę tabletkę.
 
A jak tam z tymi zamachami czy co to dokladnie tam bylo nie daleko Ciebie? Przeszlo juz bo nawet nie wiem czy pisalas? moze przeoczylam. mam nadzieje ze juz spokojniejsza jestes :)
Z tego co wiem to zamachy w Iraku u nas tylko zamieszki i bijatyka z policja. Juz ponad 40 dni, ale wciaz nie jest spokojnie. Przestalam ogladac perska telewizje.
Dzis jednak mamy wieksze zmartwienie. Mame mojego K. zabrali do szpitala z zanikajacym pulsem. Powinna zostac na CCU, ale nie ma miejsc wiec lezy na ostrym dyzurze, a moj maz siedzi przy niej. Mam nadzieje, ze szybko sie jej poprawi, bo moj maz ma juz wystarczajaco duzo klopotow.
 
Ja po wizycie u starej gin. Kazała mi przejść na dietę i po tygodniu diety zbadać przez 3 dni cukier 2 godziny po posiłku. Tyle, ze nie bardzo wyobrażam sobie tą dietę, bo ma tylko 1500 kcal (dla mnie to maleńko) 0 cukrow, absolutne minimum owoców i jak najmniej weglowodanów. Na samych warzywach to ja długo nie pociągnę :ico_olaboga:
 
reklama
Ja po wizycie u starej gin. Kazała mi przejść na dietę i po tygodniu diety zbadać przez 3 dni cukier 2 godziny po posiłku. Tyle, ze nie bardzo wyobrażam sobie tą dietę, bo ma tylko 1500 kcal (dla mnie to maleńko) 0 cukrow, absolutne minimum owoców i jak najmniej weglowodanów. Na samych warzywach to ja długo nie pociągnę :ico_olaboga:

Jeśli ty i inne cukrowe dziewczyny chcecie, to załżymy taki osobny wątek - ja mam kilka fajnych przepisów "cukrowych"
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry