reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Listopad 2009

reklama
az sie boje powiedziec to na glos, ale jakby rwa mi troche odpuscila. :-)zastanawiam sie, czy ma to zwiazek z tym, ze dzisiaj zalozylam ponczochy przeciwzakrzepowe, ktore wlasciwie powinnam stale nosic,ale nie lubie ich zakladac, a poza tym po paru godzinach uciskaja mnie pod posladkami...
jutro tez sprobuje, aczkolwiek dzisiaj, z powodu rwy zalozenie ich zajelo mi 20 min :zawstydzona/y:
 
az sie boje powiedziec to na glos, ale jakby rwa mi troche odpuscila. :-)zastanawiam sie, czy ma to zwiazek z tym, ze dzisiaj zalozylam ponczochy przeciwzakrzepowe, ktore wlasciwie powinnam stale nosic,ale nie lubie ich zakladac, a poza tym po paru godzinach uciskaja mnie pod posladkami...
jutro tez sprobuje, aczkolwiek dzisiaj, z powodu rwy zalozenie ich zajelo mi 20 min :zawstydzona/y:

najwazniejsze ze pomagaja, ja to juz zaczynam sie drapac po stopach... miedzy palcami w rekach mam juz cala skore pozdzierana...

a czy ty mieszkasz w worksop ? dobrze kojarze?
 
no prosze :-D oplaca sci sie jechac, to chyba z 50 mil, mowilas kiedys?

oplaca i to bardzo! normalnie 3 krzesla barowe kosztuja od 100 funtow (3 szt) w gore. Ja dalam 25, benzyna to jakies 20 funtow wiec razem 45/50. A ze jedziemy najpierw do IKEI do Nottingham to polowa drogi za nami ;-) wiec sie oplaca bardzo ;-) zreszta nie taki kawal jechalismy po rozne rzeczy. Po lozeczko jechalam az do londynu (110 mil) ostatnio po lodowke taka superancka tata jechal 90 mil, po uzywany skuter inwalidzki dla dziadka mojego meza jechali 140mil. Wiekszosci razy jezdzili innym autem ktory jest na rope a rope mieli za darmo wiec koszta schodza w dol :-) takze 60 mil to pikus :-D hehe, a ze jade z mamuska to milo spedzimy dzien :-)
 
reklama
Do góry