No a ja po kolejnej wizycie..wczoraj zrobiłam jeszcze raz mocz i na szczęście
ten furagin i herbata z żurawiny mi pomogły..na szczęście obyło się bez antybiotyku,
bakterii już nie ma:-)
Na wizycie wszystko ok, dzidzia ładnie rośnie, a ja mam kolejne chorobowe do 22 sierpnia,
do następnej wizyty. Od razu, jak wracałam od rodziców, to podjechałam z Marysią
do koleżanki z pracy, żeby podrzucić jej moje chorobowe..kurcze, jeszcze przed wyjściem moja mama gada, żebym zmieniła małej pampka, ja pomacałam i stwierdziłam, że spoko, że dojedziemy..a jak podjechałam pod klatkę tej koleżanki i wyciągłam mała - a tu niespodzianka - mokre gacie i koszulka..Na szczęście miałam na zmianę ubrania dla niej, więc zmieniłam jej ciuchy


..
Polaa, zasuwaj do lekarza i przestań się dietować, tym bardziej, że chcesz dzidziusia!!!