Witajcie,
dzisiaj juz na szczescie w lepszym humorze

:-)
martolinka juz sama nie wiem czy to przez ciaze czy mam taki nerwowy okres w zyciu

:-( wszystko mnie drazni

i jestem mega wybuchowa.
agrafka bardzo mi przykro z powodu dziadka:-(
Wiecie co, zapomnialam Wam napisac, ze ostatnio byla u mnie kolezanka, ktorej nie widzialam od wrzesnia. Jak wczesniej sie widywalysmy to razem palilysmy

Jest u mnie, pijemy kawke (znaczy Ona

), i w pewnym momencie mowi, ze wyjdzie na papieroska a ja na to, ze nie ma sprawy a Ona do mnie: "Masz swoje czy Cie poczestować"? Mowie jej, ze nie pale a Ona do mnie:"czemu"? A wiedziala, ze jestem w ciazy, zreszta widać bo sie nawet z moim brzuchem witala , a ja, no bo w ciazy jestem a Ona:" I dlatego rzucilas? Wez, nie przesadzaj, jakbys palila to dziecko mialoby ciemna karnacje"




a pozniej pytam jej: chcesz pepsi? No i nalewam jej i sobie a Ona do mnie :" Nie pij pepsi bo dziecko moze byc chore"...