Uff... Nareszcie kawa
Noc u nas do d...y. Juluś budził się co kilka minut, wstawał, prosił o picie, potem się kładł, kręcił, i znowu wstawał. Ł poszedł spać z Zuzią bo się budził ciągle
- ja za to wcale
. Kaszel go strasznie męczył, Zuzia też kasłała, więc siedzimy w domu, ale oczywiście w dzień nie kaszlą prawie wcale. Nie wiem czy dawać ją jutro do przedszkola skoro kaszle tylko w nocy?
Ale Wam dziewczynki te suwaczki ciążowe zasuwają
Dziunka - u nas sanki w domu by nie miały prawa tak poprostu stać
Julek zaczął gadać
Normalnie w szoku jestem, tak nagle, od wczoraj, powtarza każde słowo. Oby mu nie znudziło się.
Noc u nas do d...y. Juluś budził się co kilka minut, wstawał, prosił o picie, potem się kładł, kręcił, i znowu wstawał. Ł poszedł spać z Zuzią bo się budził ciągle
- ja za to wcale
. Kaszel go strasznie męczył, Zuzia też kasłała, więc siedzimy w domu, ale oczywiście w dzień nie kaszlą prawie wcale. Nie wiem czy dawać ją jutro do przedszkola skoro kaszle tylko w nocy?Ale Wam dziewczynki te suwaczki ciążowe zasuwają
Dziunka - u nas sanki w domu by nie miały prawa tak poprostu stać

Julek zaczął gadać
Normalnie w szoku jestem, tak nagle, od wczoraj, powtarza każde słowo. Oby mu nie znudziło się.