martolinka
Mama i nie tylko :-)
Witajcie,
Ala zasnęła w końcu , Antek ogląda Georgea ;-)Zrobiłam wczoraj pomidorówkę a teraz zabrałam sie za papiery do becikowego
Agrafka Antek dużo sam chodzi. Ala w wózku a on ze mną na nóżkach. Mamy taki zaprzyjaźniony plac i tam spędzamy czas. Mamy czasem pomogą- Antka doplinują , posadzą go na bujawkę itp. Teraz głównie w chuście noszę małą , bo ona wózka nie znosi.
Wczoraj mała pobiła rekord spania. W ciągu dnia spała łącznie troszke ponad godzinę
Polaa nic się nie martw- ja do tej pory się mylę
Ala zasnęła w końcu , Antek ogląda Georgea ;-)Zrobiłam wczoraj pomidorówkę a teraz zabrałam sie za papiery do becikowego
Agrafka Antek dużo sam chodzi. Ala w wózku a on ze mną na nóżkach. Mamy taki zaprzyjaźniony plac i tam spędzamy czas. Mamy czasem pomogą- Antka doplinują , posadzą go na bujawkę itp. Teraz głównie w chuście noszę małą , bo ona wózka nie znosi.
Wczoraj mała pobiła rekord spania. W ciągu dnia spała łącznie troszke ponad godzinę
Polaa nic się nie martw- ja do tej pory się mylę

, wyobraźcie sobie, że przeszłam z pokoju do pokoju, wzięłam nawet telefon i nie pamiętam tego
tylko kopyta wyciagnąć
, ja miałam problem jak się mała urodziła bo ciągle mówiłam "on" 
musze posprzatac porzadnie dom, bo we wtorek mam inspekcje z agencji (rutynow, co pol roku, i zawsze pan mi takie pochwaly wypisuje,ze az mi wstyd i nie chce go zawiesc tym razem
) musze przy okazji dokupic farby i pociagnac, gdzie niegdzie, bo sa jakies paluchy male poodbijane i inne kredki i kropelki farb 
