Hej dziewczyny!
normalnie pogoda pod psem :-( zimno, leje :-( jeszcze młoda uparła się zaprowadzić ze mną auto do garażu (w sumie to nie bardzo miała z kim zostać, ale w ostateczności na te 5 -10 minut mogła z moją babcią) ale nie chciała! kaloszki zostały na działce , więc szła w adidasach i musiała każdą kałużę zaliczyć

i jeszcze mnie pochlapała! muszę jej kupić drugie kalosze, bo te na działce są po 1. troszke przy duże, po 2. nie chce mi się tak co i rusz wozić ich w tą i w tą stronę, bo właśnie jak zapomnę zabrać, to akurat by się przydały!
Polaaa jeszcze raz gratuluję! i szybkiego powrotu do domu! a jak się czujesz po drugiej cesarce? jedna koleżanka mi powiedziała, że po drugiej o niebo lepiej! druga, że tak samo jak po pierwszej
kilolek i właśnie te noce mnie przerażają, choć decyzja o drugim dziecku podjęta i starania w toku! :-) Martysia spała cudnie do 5-go miesiąca (do chrztu ;-)) po chrzcinach diabeł w nią wstąpił ( a niby miało być odwrotnie

) i do marca tego roku, jeśli moja mama jej do siebie nie wzięła, to żadnej nocy nie przespaliśmy! darła się w niebogłosy nie wiadomo czego! nie dało się jej obudzić! spała i płakała! albo z rykiem biegała po mieszkaniu! i tak od 24 do 5 rano! a my oboje do pracy na 8 :-( nie muszę pisać jak wyglądaliśmy! ja zasypiałam , a pacjenci sami ćwiczyli :-)
Agrafka cudny tekst Ali! moja Martysia też ma czasem słodkie teksty :-) dziś niedawno włożyła mi kredkę w oko, ja udaje, że płaczę, a ona podchodzi, głaska mnie po plecach i mówi "daj pocałuje" ja dalej płaczę, a ona na to "no psiecieś pociałowałam. juź lepiej?"
Banana ciacho wygląda bardzo apetycznie :-)
Sawi Martysia miała pobieraną krew na morfologię, tsh i próby wątrobowe z żyły! Boże jak ją ta pani wymęczyła, bo miała bardzo gęstą krew i nie chciała jej lecieć i ta kobitka kręciła jej igłą w tej żyle! normalnie mi się płakać chciało, a moja dzielna córcia nawet nie pisła! dopiero jak zaczęła jej pobierać z drugiej rączki to się rozpłakała! ale to było cudne laboratorium! cudna pani! miała podejście do dzieci! i fajne "prezenty" dla dzielnych pacjentów, bo jakieś spinki, kokardki, koraliki! a nie tylko naklejki! i to robiliśmy na NFZ nie prywatnie :-)
Martolinka Martynka się sama nie ubiera :-( ona ogólnie mało rzecz umie zrobić sama :-( i w wakacje muszę troszkę nad tym popracować, bo przecież od września idzie do przedszkola, a tam sie nikt z nią cackał nie będzie :-(
Cleo rzadko musze budzić Martysię, a jeżeli już to zaczyna rozbierać ją z piżamki, mówię do niej, że już dzień i trzeba wstawać i w sumie jeszcze protestów nie było :-)
maxwell no oby pogoda dopisała! ja mam urlop za tydzień i upałów mieć nie muszę, ale żeby tylko nie padało!
lotka no faktycznie "fajna" wiosna! może choć lato będzie udane ;-) a jak samopoczucie ?
Pozdrowionka i lecę, bo dziś młoda stęskniona za mamą i co i rusz mnie od kompa odciąga hi hi ten post piszę od 17 a mamy 18.12
