• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Listopad 2009

reklama
gosiulek ale z drugiej strony jakby ja bolaal bruch to chyb zawsze i na rekach tez, a nie tylko w lozeczku. A ona jak z ni spaceruje to jest szcsliwa a w lozeczku od razu sie budzi. W suemi moge przejsc na sam chleb i wode i spradic czy jej sie poprwi
 
No co Ty..chleb i woda???/
Julka też na rękach się uspakajała a leżeć nie chciała.Miała też wysypkę.Ale Ela czuła że ją boli brzuszek no i miała któregoś czasu zapalenie ucha.To był akurat długi weekend. Dzwoniła po lekarzach to mówili o kolce.Dopiero jeden pomyslał o zapaleniu ucha.Pojechali i niestety diagnoza się potwierdziła. Zapalenie ucha od ulewania...

Kacper natomiast bardzo potrzebował bliskości i ciągle był na rękach.Jak go tylko odłożyłam to się budził i płakał.Później mu to przeszło.Może Zuzia też potrzebuje Ciebie.Gdzie jej najlepiej jak nie u mamy?
 
hej :)
u nas dziś pochmurnie i duszno, jak mi M zamontuje dostawkę do wózka to spróbuję pójść po Alę do żłobka. Jejku przerażona jestem opcją tych spacerów na razie, ale głównie dlatego, ze nie wiem jak Ala będzie sie zachowywać.
Zebrałam się rano w sobie, nagotowałam pulpetów, odwazyłam się zjeść mleko z mussil, mam nadzieję że Wojtek nie będzie się przez to mleko meczył.
Jakoś hopla mam znowu z tym karmieniem siebie w zwiazku z karmieniem piersią :)

Banana ciacho pięknie wygląda
Cleo Ala też czasm długo się i czesto budzi się z rykiem, chociaż ostatanio jest lepiej. Od narodzin Wojtka M śpi z Alą w pokoju i ona się rano budzi i prosi żeby ją do mnie zaprowadził - czasem o 4 czasem o 6 i u mnie jeszcze dosypia sobie. Prawdę mówięc rzadko ją budziłam bo zawsze się bałam afery.. Chyba najlepiej robić trochę hałasu w domu...
Martolinka, Ala często mówi, ze bedzie się sama ubierać, ale kończy się najwyzej na majtkach :). Czasem próbuje, ale przeważnie się zgrywa i wsadza dwie nogi w jedną nogawkę np. Licze na to, ze samo jej to przyjdzie jakoś niedługo...

Marta wiesz co u Dziunki ?

kilolek wspólczuje kiepskiej nocy.. u nas na razie jest ok, poza tym, że o 2.00 przewaznie mały jest cały obsikany mimo, ze 2 godziny wcześniej przewijany i ze 3 razy ulewa i robi kupę podczas karmienia też ze 3 razy, wiec od 2-3 nocy jak się obudzi o 2.00 to po tym wszystkim zasypia dopiero ok 4.00.
Ale i tak o dziwo nie jestem zmęczona, nie wiem jak to się dzieje...

----

wrzuciłam parę fotków rodzinnych na zamknięty :)
 
Ostatnia edycja:
Hej dziewczyny!
normalnie pogoda pod psem :-( zimno, leje :-( jeszcze młoda uparła się zaprowadzić ze mną auto do garażu (w sumie to nie bardzo miała z kim zostać, ale w ostateczności na te 5 -10 minut mogła z moją babcią) ale nie chciała! kaloszki zostały na działce , więc szła w adidasach i musiała każdą kałużę zaliczyć :szok: i jeszcze mnie pochlapała! muszę jej kupić drugie kalosze, bo te na działce są po 1. troszke przy duże, po 2. nie chce mi się tak co i rusz wozić ich w tą i w tą stronę, bo właśnie jak zapomnę zabrać, to akurat by się przydały!

Polaaa jeszcze raz gratuluję! i szybkiego powrotu do domu! a jak się czujesz po drugiej cesarce? jedna koleżanka mi powiedziała, że po drugiej o niebo lepiej! druga, że tak samo jak po pierwszej :-D

kilolek i właśnie te noce mnie przerażają, choć decyzja o drugim dziecku podjęta i starania w toku! :-) Martysia spała cudnie do 5-go miesiąca (do chrztu ;-)) po chrzcinach diabeł w nią wstąpił ( a niby miało być odwrotnie :-D) i do marca tego roku, jeśli moja mama jej do siebie nie wzięła, to żadnej nocy nie przespaliśmy! darła się w niebogłosy nie wiadomo czego! nie dało się jej obudzić! spała i płakała! albo z rykiem biegała po mieszkaniu! i tak od 24 do 5 rano! a my oboje do pracy na 8 :-( nie muszę pisać jak wyglądaliśmy! ja zasypiałam , a pacjenci sami ćwiczyli :-)

Agrafka cudny tekst Ali! moja Martysia też ma czasem słodkie teksty :-) dziś niedawno włożyła mi kredkę w oko, ja udaje, że płaczę, a ona podchodzi, głaska mnie po plecach i mówi "daj pocałuje" ja dalej płaczę, a ona na to "no psiecieś pociałowałam. juź lepiej?"

Banana ciacho wygląda bardzo apetycznie :-)

Sawi Martysia miała pobieraną krew na morfologię, tsh i próby wątrobowe z żyły! Boże jak ją ta pani wymęczyła, bo miała bardzo gęstą krew i nie chciała jej lecieć i ta kobitka kręciła jej igłą w tej żyle! normalnie mi się płakać chciało, a moja dzielna córcia nawet nie pisła! dopiero jak zaczęła jej pobierać z drugiej rączki to się rozpłakała! ale to było cudne laboratorium! cudna pani! miała podejście do dzieci! i fajne "prezenty" dla dzielnych pacjentów, bo jakieś spinki, kokardki, koraliki! a nie tylko naklejki! i to robiliśmy na NFZ nie prywatnie :-)

Martolinka Martynka się sama nie ubiera :-( ona ogólnie mało rzecz umie zrobić sama :-( i w wakacje muszę troszkę nad tym popracować, bo przecież od września idzie do przedszkola, a tam sie nikt z nią cackał nie będzie :-(

Cleo rzadko musze budzić Martysię, a jeżeli już to zaczyna rozbierać ją z piżamki, mówię do niej, że już dzień i trzeba wstawać i w sumie jeszcze protestów nie było :-)

maxwell no oby pogoda dopisała! ja mam urlop za tydzień i upałów mieć nie muszę, ale żeby tylko nie padało!

lotka no faktycznie "fajna" wiosna! może choć lato będzie udane ;-) a jak samopoczucie ?

Pozdrowionka i lecę, bo dziś młoda stęskniona za mamą i co i rusz mnie od kompa odciąga hi hi ten post piszę od 17 a mamy 18.12 :-D
 
HEJKA dziewczynki:-)

GAWIT ale szalejesz z tymi postam- długaśne :szok::-D Acha miałam się ciebie spytać czy twoja córcia ma na imię MARTYNKA czy jakoś inaczej?
 
Ostatnia edycja:
reklama
Cze wieczorkiem
moje zołzy już śpią, my znów po zajęciach w przedszkolu;-)
Powiem szczerze, że Weny Twórczej nie mam, chyba wiatr mi przewiał.:-D
Widzę, że gawit rozkręcasz się;-), super, hallo reszta "podczytywaczek" ujawniać się, bo zacznę wywoływać do tablicy po nickach.;-)
Idę poczytać inne wątasy, może mnie natchnie;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry