• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Listopad 2009

hej
ana postraszyłaś i na mnie zadziałało :-D:-D:-D
melduje że u nas ładna pogoda dzisiaj była ale nie zdążyłam wyjść na spacer bo miałam co chwilę gości :-) , dopiero po południu wziełam Kube i pojechaliśmy połazić po sklepach :-)
martolinka u mnie Kuba ubierze i zdejmie buty i czapkę ,czasem uda mu się ze skarpetami ale rzadko ;-)
 
reklama
Hej dziewczyny!
normalnie pogoda pod psem :-( zimno, leje :-( jeszcze młoda uparła się zaprowadzić ze mną auto do garażu (w sumie to nie bardzo miała z kim zostać, ale w ostateczności na te 5 -10 minut mogła z moją babcią) ale nie chciała! kaloszki zostały na działce , więc szła w adidasach i musiała każdą kałużę zaliczyć :szok: i jeszcze mnie pochlapała! muszę jej kupić drugie kalosze, bo te na działce są po 1. troszke przy duże, po 2. nie chce mi się tak co i rusz wozić ich w tą i w tą stronę, bo właśnie jak zapomnę zabrać, to akurat by się przydały!

Polaaa jeszcze raz gratuluję! i szybkiego powrotu do domu! a jak się czujesz po drugiej cesarce? jedna koleżanka mi powiedziała, że po drugiej o niebo lepiej! druga, że tak samo jak po pierwszej :-D

kilolek i właśnie te noce mnie przerażają, choć decyzja o drugim dziecku podjęta i starania w toku! :-) Martysia spała cudnie do 5-go miesiąca (do chrztu ;-)) po chrzcinach diabeł w nią wstąpił ( a niby miało być odwrotnie :-D) i do marca tego roku, jeśli moja mama jej do siebie nie wzięła, to żadnej nocy nie przespaliśmy! darła się w niebogłosy nie wiadomo czego! nie dało się jej obudzić! spała i płakała! albo z rykiem biegała po mieszkaniu! i tak od 24 do 5 rano! a my oboje do pracy na 8 :-( nie muszę pisać jak wyglądaliśmy! ja zasypiałam , a pacjenci sami ćwiczyli :-)

Agrafka cudny tekst Ali! moja Martysia też ma czasem słodkie teksty :-) dziś niedawno włożyła mi kredkę w oko, ja udaje, że płaczę, a ona podchodzi, głaska mnie po plecach i mówi "daj pocałuje" ja dalej płaczę, a ona na to "no psiecieś pociałowałam. juź lepiej?"

Banana ciacho wygląda bardzo apetycznie :-)

Sawi Martysia miała pobieraną krew na morfologię, tsh i próby wątrobowe z żyły! Boże jak ją ta pani wymęczyła, bo miała bardzo gęstą krew i nie chciała jej lecieć i ta kobitka kręciła jej igłą w tej żyle! normalnie mi się płakać chciało, a moja dzielna córcia nawet nie pisła! dopiero jak zaczęła jej pobierać z drugiej rączki to się rozpłakała! ale to było cudne laboratorium! cudna pani! miała podejście do dzieci! i fajne "prezenty" dla dzielnych pacjentów, bo jakieś spinki, kokardki, koraliki! a nie tylko naklejki! i to robiliśmy na NFZ nie prywatnie :-)

Martolinka Martynka się sama nie ubiera :-( ona ogólnie mało rzecz umie zrobić sama :-( i w wakacje muszę troszkę nad tym popracować, bo przecież od września idzie do przedszkola, a tam sie nikt z nią cackał nie będzie :-(

Cleo rzadko musze budzić Martysię, a jeżeli już to zaczyna rozbierać ją z piżamki, mówię do niej, że już dzień i trzeba wstawać i w sumie jeszcze protestów nie było :-)

maxwell no oby pogoda dopisała! ja mam urlop za tydzień i upałów mieć nie muszę, ale żeby tylko nie padało!

lotka no faktycznie "fajna" wiosna! może choć lato będzie udane ;-) a jak samopoczucie ?

Pozdrowionka i lecę, bo dziś młoda stęskniona za mamą i co i rusz mnie od kompa odciąga hi hi ten post piszę od 17 a mamy 18.12 :-D
a nawet niezle, z tym, ze dobija mnie niskie cisnienie, doszlam do 2 kaw dziennie bo inaczej nie zyje ;-)
ale podobno jutro ma byc poprawa ;-)
Cze wieczorkiem
moje zołzy już śpią, my znów po zajęciach w przedszkolu;-)
Powiem szczerze, że Weny Twórczej nie mam, chyba wiatr mi przewiał.:-D
Widzę, że gawit rozkręcasz się;-), super, hallo reszta "podczytywaczek" ujawniać się, bo zacznę wywoływać do tablicy po nickach.;-)
Idę poczytać inne wątasy, może mnie natchnie;-)
"po nickach" hahaha okropna jestes ;-) jak w szkole do tablicy ;-)
 
Michał umie tylko zdjac majtki i spodnie (i pdciagnac) orz skarpetki i buty. Zanim się zuzia urodzila to wszystko chcial sam zakladac, chc niewiele umial i byly awantury a teraz juz zupelnie nic robic sam nie chce, moj maly zazdrosnik.
 
hej,

uff, napisze coś dziś bo jutro jestemw domu z dwójką, właściwie sama bo M będzie pracował, wiec raczej do kompa nie usiądę nawet.
kilolek u mnie też było dziś marudzenie w dzień i prężenie się i piski, dotykałam brzuch i wydaje mi się ze twardy.Przed zaśnieciem strasznie poszczał i szamotał sie przy cycu, zasnął jak zaczęlam mu masowac brzuszek tak z góry na dół, ale wcale jakieś specjalne gazy nie poszły.

Stresuje mnie to okropnie, nie chcę kolek :(. Zjadłam dziś mleko z mussli rano i ser żółty na kolację,a le z drugiej strony wcześniej jadłam już ser biały i nie było tragedii. Chyba zrobię tydzień bez nabiału na próbę, tylko dla mnie to masakra bo ja głównie nabiałem żyję..

M chyba pojedzie na sobotę i niedzielę z Alą do teściów i zostanę sama z Wojtkiem. Moi rodzice mieli przyjechac, ale jednak nie mogą. W sumie dam sobie sama rade, ale byłoby miło jakby ktos obiad pod nos podstawił :)

Jutro czeka mnie pierwszy spacer z dwojgiem - też jestem cała w nerwach. W dodatku musze isć na pocztę wysłac papiery do macierzyńskiego, wiec jak Ala stwierdzi, ze już nie ma siły iść, albo jechać na dostawce i zrobi aferę to nie wiem co będzie...

dziewczyny
jak dawałyście radę na pierwszych podwójnych spacerach ? mój główny strach jest o to, ze Ala wózkowa.. Marzę o chustowaniu Wojtka, bardzo by mi to ułatwiło życie, ale po pierwsze musze kupić chustę, nauczyć się, a po drugie chiałabym poczekać na kontrolę bioderek.
 
Ostatnia edycja:
Ok, jednak wena nie rozwinęła skrzydełek.:-D
Agrafka - ja miałam o tyle dobrze, że pierwsze spacery w 2 osoby z 2 wózkami odbywaliśmy, potem z prędkością światła poleciałam kupić podwójny wózek.;-) Także nie pomogę.
Życzę miłej nocki i do juterka.
 
no ja miałam to szczęście co ana że pierwsze spacery z mamą brałyśmy 2 wózki , potem jak mama pojechała to Kuba nie chciał na dostawce jeździć tylko się na ręce mi pchał ale on był strasznie zazdrosny o to że Lenka jedzie a on nie , więc wtedy zaczełam chustowanie czyli po skończonym przez Lenke miesiącu , no i kupiłam podwójny wózek ,którego staram się użytkować bardzo rzadko :tak:
 
dziewczyny dzią był u mnie "chustotata"z maluszkiem no BOMBA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:-)

Agrafka a nie mozesz dac komus tych papierów do wyslania?sąsiadce np co?może jednak Alutka Cie zaskoczy i bedzie grzeczna ,kup jej cos na spacer w razie "ataku" żebys miała schowane ,moze cukierek czy cos co lubi;-)
 
Agrafka ja milam podwójny wózek i do pierwszych spcerów juz go uzywalam, bo wlsnie Kuba byl wózkowy a Michala teraz to ju od dawna przyzwyczajalam do chodzenia bo w sumie pchac i tak nie mialam sily i teraz bardzo ładnie chodiz mi przy wozku.

przy okazji jakbyscie slyszaly ze ktos chce kupic podwojny wozke to pamietajcie o mnie ok?
 
Witam. Dzisiaj wychodzimy na szczęście. Koło 14 powinnam być w domu. Wojtuś przespał całą noc, na spiaco Go karmiłam. Kurcze tylko mowie do Niego Kubuś. Odezwę się z domu i wstawie jakieś zdjęcia. Gawit czuje się dobrze tak samo jak po pierwszej. Bardziej tylko wszystko tojakis czukam podczas cc ale może bardziej się wczulam. Jeść mi się nie chce. Szok:)
 
reklama
Pola super.
Może masz zapasy i nie potrzebujesz?
Kubus zamiast Wojtusia? ;-) Ciekawe dlaczego? Może Kubus bardziej pasuje?

A na końcu witam Was Wszystkie.

My czekamy bo maja nam dzisiaj przywieźć narożnik i troche sie lękam czy bedzie pasował,czy wszytsko bedzie ok.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry