Jestem Kochane!
Ale noc, zasnęlam przed 5 i tak jak Aduska sądziła odsypiam....
Anbar wiem o tej nospie, ale te bóle były drugi dzień, a zmiana ozycji, kąpiel (niestety nie wiedziałam ile ma trwać - była krotsza) nie pomagała. Niesamowite uczucie, leżysz i czekasz, boli jak niewiem i czujesz jakby parcie i jakby dziecko chciało sie wydostać. Ba oddychanie z początku mi nie pomagało, a jak zaczęłam biegać do wc to już wogóle. A wysikałam się z wszystkie 8mcy chyba. Gadałam jak głupia do brzucha, że wiem, że czas na pranie ii akowanie i obiecywalam chyba wszystko.....
Bardzo wzruszyłam się czytając dzisiejsze wasze posty, dziękuję Kochane za miłe slowa i troskę.
Najgorsze, że nic wczoraj nie robiłam..... Tyle, że nie leżalam, pewnie to ćwiczeniowe ale jak wzięła mnie biegunka to zwątpiłam... Człowiek jak nie wie to panikuje, a co to będzie przy porodzie... A mąż 1800km stąd i tylko kontakt telefoniczny.....
Idę spać bo padam, w dodatku bolą mnie potężnie kolana i biodra
Ale noc, zasnęlam przed 5 i tak jak Aduska sądziła odsypiam....
Anbar wiem o tej nospie, ale te bóle były drugi dzień, a zmiana ozycji, kąpiel (niestety nie wiedziałam ile ma trwać - była krotsza) nie pomagała. Niesamowite uczucie, leżysz i czekasz, boli jak niewiem i czujesz jakby parcie i jakby dziecko chciało sie wydostać. Ba oddychanie z początku mi nie pomagało, a jak zaczęłam biegać do wc to już wogóle. A wysikałam się z wszystkie 8mcy chyba. Gadałam jak głupia do brzucha, że wiem, że czas na pranie ii akowanie i obiecywalam chyba wszystko.....
Bardzo wzruszyłam się czytając dzisiejsze wasze posty, dziękuję Kochane za miłe slowa i troskę.
Najgorsze, że nic wczoraj nie robiłam..... Tyle, że nie leżalam, pewnie to ćwiczeniowe ale jak wzięła mnie biegunka to zwątpiłam... Człowiek jak nie wie to panikuje, a co to będzie przy porodzie... A mąż 1800km stąd i tylko kontakt telefoniczny.....
Idę spać bo padam, w dodatku bolą mnie potężnie kolana i biodra