reklama

Listopad 2010

U nas mówili, że po odejściu czystych wód trzeba się stawić w szpitalu w ciągu 2-3h a jak coś nie tak to od razu. Prawidłowa ilość wód w 40tc to między 500 ml a 2 litry więc ten chlust może być całkiem spory w niektórych przypadkach, ale rzeczywiście jak chluśnie spora ilość to raczej powinno się położyć i pojechać do szpitala w miarę szybko bo może wypaść pępowina.
 
reklama
Witam się czwartkowo

Wygląda na to że jestem pierwsza ( w końcu :-D) zawsze jak zaglądałam to ranne ptaszki już naskrobały.
Wczoraj nie byłam w stanie Was dogonić na forum - piszecie z prędkością światła :szok:
U mnie jeszcze ciemno więc pogoda nie wiem jaka się szykuje, ale wczoraj mieliśmy piękny słoneczny dzień co w Irlandii graniczy z cudem. Może dzisiaj też się uda.

Mnie jakieś przeziębienie łapie tak się właśnie zastanawiam czym się kurować - pewnie będzie cytryna i czosnek:sorry2:

Pozdrawiam
 
Witam Was z rana, torba spakowana, mąż ma przyjechać o 9 i do szpitala.
Mam tylko nadzieję że wyjdę choć na chwilkę przed rozpakowaniem, w domu wszystko rozkopane, nic nie gotowe, nie wiem jak to będzie jak okaże się że mnie do końca zostawią....chciałabym iść do tego szpitala spokojna, że wszystko sobie sama ułożyłam i sprawdziłam czy mam wszystko, niestety naciskałam męża ale nie udało się tego dokończyć.
Jeszcze raz napiszę trzymajcie się w dwupakach i mam nadzieję do usłyszenia jak najszybciej!
 
Witam po śniadanku:-)

Trusia77-Ja pisałam że czop odszedł mi tydzień przed porodem,ale nie każda z nas tak ma.Z przygotowaniami nie jesteś sama.My też jeszcze nic nie mamy przyszykowane.Dziś zacznę prać ciuszki dla małego,jutro idę na zakupy dla mnie jak będę się dobrze czuć.Gdybym nie zdążyła to wiem że P sam wszystko uszykuje jak będzie taka potrzeba.A co do wózka to teściowa wyśle nam w przyszłym tygodniu.My to wszystko na luzie robimy,nie lubię spinać się że wszystko musi być teraz.Bo nic się nie stanie jak będzie troszkę później.

A tak to noc miałam kiepską,skurcze dziś bolały i były częste.I nad ranem przeszło.
 
witam :)
a ja dziś w biegu coś czuję że ledwo się wyrobię. ale bardzo się cieszę że popołudniu jadę na ktg i będę mogła posłuchać maleństwa :)
Życzę spokoju i czekamy cierpliwie na swoje terminy hihi.
Pozdrawiam
 
Witajcie!
Amerie, trzymaj się dzielnie!
Oleńka - Ty się nie stresujesz, że jeszcze się nie przygotowałaś, a ja powoli zaczynam się stresować... No ale jutro zamykam 37 tydzień. No i nic nie mam przygotowanego. I nie że nic nie robię.... Robię, zasuwam, pędzę, mało śpię. No i tak jestem w niedoczasie :tak: No ale mając gromadkę liczną nie ma się co dziwić... Marzy mi się błogie lenistwo....
 
reklama
Amerie- powodzenia, wszystko będzie dobrze!

A mnie dziś męczyły potworne koszmary.. ze dostałam skurczy i wywieźli mnie do jakiegoś mrocznego stargo szpitala, wysłali mnie prosto na cesarke, zabrali mi dziecko, a ja leżałam spara liżowana kilka tygodni..
Ale za to piekne słonko wyszło dziś :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry