reklama

Listopad 2010

u nas dokładnie własnie jak skonczyly 5 tyg (dokładnie zaczeło sie z niedzieli na poniedziałek)to były takie jazdy które u obojga byly w tym samym dniu i nocy... od tego tez czasu Przemus je duzo wiecej (co widac po jego przybieraniu na wadze) do tego zrobiły sie bardziej kontaktowe choc nie wiem czy do tego przyczynił sie skok.
 
reklama
elzu ja mam bardzo podobne sytuacje, tylko, ze Adaś nie trzyma sutka tylko go wypuszcza i reszta dokładnie taka sama.....
Dziewczyny ile mniej więcej czasu trwa u Was karmienie?
 
"No i często wydaje się, że jest za mało pokarmu w okolicach 3tyg, 6 tyg , 3 M i 6 M – wtedy są tak zwane skoki rozwojowe u dzieci i mamie wydaje się, że nie schodzą z cyca, są wiecznie głodne i płaczą"


Zgadza sie poza tym "wydaje sie" ;-) Ostatnie 90 minut przelezalam na lozku z dzieckiem na piersi i gdybym mogla lezec dalej, maly dalej by jadl. Ze mam mleko to nie watpie, ja sie tylko dziwie gdzie on to miesci, bo nie ulewa. Raczej lezy z piersia w buzi, ale odpluwa ja co jakis czas i zaczyna plakac jak na jedzenie i pcha raczki do buzi. Teraz go bujam, ale juz zaczyna marudzic, wiec wracamy do lezenia...
 
Hej dziewczyny :*
Dzisiaj Marika znowu spala z nami w lozku bo chcialam zobaczyc czy ona tylko taka wyrozumiala dla taty czy dla mnie tez. No i spala pieknie. Poszla spac o 22 i obudzila sie dopiero o 3 na karmienie, potem o 7. Oj nie podoba jej sie to lozeczko. No coz to bedzie spala z mamusia :) Nie ukrywam ze mi z tym faktem tez dobrze :)
A dzisiaj tez mnie zaskoczyla pielegniarka patronazowa, ta ktora przychodzila do domu. Tzn byla tylko raz. Ale jak ostatnio bylismy z tym rozwolnieniem w przychodni to ona tez akurat byla i dzis zadzwonila zapytac sie jak Mariczka sie czuje, czy wtedy sie wszystko unormowalo i wogole. Jak zapisywalam Marike to tez byly bardzo mile i przyjazne pielegniarki i lekarze. Ale nie sadzilam ze az beda dzwonic i sie pytac o zdrowie dziecka. Bo to na NF

collstella - mam tak jak Ty. Jedna piers daje wiecej mleka :)
Jola umnie karmienie trwa max 20 minut
 
 
Elzu- ja mam z Mikołajem takie coś codziennie, po kilka razy, nie przy każdym karmieniu, ale często...i wydaje mi sie, że to z brszuszkiem coś, bo zawsze po tym, po kilku minutach puszcza bączka i je już normalnie...ja już zdąrzyłam się przyzwyczaić do takich akcji;/
No ale skok rozwojowy jak najbardziej prawdopodobny... .

Kochane, u nas od 2 nocy masakra jakaś...;/dziś nawet płakałam w nocy, ze nie dam rady...w dzień nie potrafię usnąć na tyle by nadrobić sen...

jola- u mnie każde karmienie inaczej...od 10 min do 1h
 
Elzu u mnie tak Mala robi jak cos jej się w brzuszku przekreca, potem zwykle idzie bączek. Choć ostatnio jak sobie piersi pomylilam i dwa razy pod rząd karmiłam jej z tej samej to tez sie podobnie zachowywala dlatego ze mleko nie płyneło. Tyle że bardziej sutek szarpała a przy bączku rusza się cała.
Jola u mnie przeważnie karmienie trwa od 20-30 min.
U nas nocka dzisiaj baaardzo udana. Mala nakarmiona o 22.30 spała do 5.40. 6 godzin snu bez przerwy dla mnie to istna rozkosz i jak super się dziś czuje :-).
Aduska ja płacz i niemoc przerabiałam dwie noce temu. Aż musiał mąż interweniować - ja do salonu on do sypialni z dzieckiem. 30 min rozłąki pozwoliło ukoić nerwy i dojść do siebie. Polecam.
Mamy tylko jeden problem - z pierwszym nocnym spaniem po kąpieli. Małą kąpiemy ok. 19.30 i potem probujemy ją uspać. Zawsze po kąpieli dostawała cyca ale wtedy przeważnie następowały problemy z brzuszkiem, ulewanie, czkawka itd więc spania nie było. Teraz karmię ją przed kąpielą, a po kąpieli kołysanka, Mała prawie śpi więc odkładam ją do łóżeczka i tak wytrzyma niby śpiąc 20 - 30 min. Potem wiercenie, marudzenie i płacz - przeważnie do 23 - 24. Płacz jest przeważnie taki ze nawet na rękach ciężko ją uspokoić i wydaje mi się że to ze zmęczenia.
Jak u Was wygląda pierwsze nocne usypianie, też macie z tym problem???
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry