Meryan współczuję ... ja teraz mam węch tak wyczulony, że też zawsze wiem kto jest palaczem :-) jak P. pije czerwone wino to tylko na drugim końcu pokoju, a jak sobie ostatnio jakąś puszkę z owocami morza otworzył to ja mało nie zwymiotowałam mimo, że stałam 3m od tego a on nawet nie czuł że to ma zapach mimo że stał tuż obok tej puszeczki :-)
. Z tym, że położną miałam tylko przy pierwszym porodzie. Później miałam z dyżuru. Nie wyobrażam sobie, ze miałąbym rodzić gdzie indziej, ale ja to tam jak w domu się czuję
