U nas była gorsza sprawa bo to wieś.... z mężem rozwiesiliśmy w promieniu 10 kilometrów od naszego domku, a okazało się że pies cały czas biegał 2 km od domu. Tylko raz sam uciekł, a za drugim razem ktoś ukradł albo wypuścił, nie wiem. W każdym razie to piesek rasy lessi, więc bardzo charakterystyczne, my jeszcze jeździliśmy rowerem i pytaliśmy ludzi czy takiego pieska nie widzieli.