na pewno dla dziecka potrzebuję dokładnie wszystko, w szpitalu trzeba się dzieckiem zajmować samodzielnie. No zobaczymy jak to wyjdzie, na szczęście do szpitala niedaleko, więc jak coś, to mąż mi dowiezie brakujące rzeczy.
MalaAnka- ja zacznę to czytać przy okazji wywoływania porodu, szczególnie posty takiego jednego typa, który mi nieziemsko na nerwy działa.
tak z innej beczki - kupujecie jakieś mleko modyfikowane? No bo wiadomo, że lepiej karmić piersią itd, ale np jeśli się okaże, że laktacja nie zaspokaja potrzeb potomka?