Winki80 fajnie że tak wszystko Ci sie układa
U nas niestety co sie nie rusze do lekarzy to d.... Dzisiaj mam ginekologa i już sie boje, gdyż miewam bardzo silne bóle brzucha i to nie przy karmieniu.
Wczoraj byłam u pediatry i niestety muszę przestac karmic, także borykam sie z odwrotnym problemem niż większość z Was, laktacje mam piękna, wrecz pije codziennie szalwie, gdyż ta k mi leci, na stałe noszę wkladki laktacyjne, które co max
2 h musze zmieniać, a tu taka niemiła niespodzianka

(moja choroba po ciazy sie zaognila, hematolog zwiększył dawki leków i pediatra nie pozwolił karmic).
Butlowalam już młoda 2 razy, potem przystawilam na chwile piers by choć trochę sobie odciążyć. Wypilam litry szalwi i miety, znacie może coś jeszcze na za trzymanie laktacji? Od gina wezmę leki na zatrzymanie, mam nadzieje ze pomogą.
Powiem Wam, ze to moje 3 dziecko i myślałam, ze będzie najprościej a tu ciagle pod górkę.
Szukam dobrych stron odtawienia: może wreszcie sie wyspie, będę mogła wszystko jeść i mój stan zdrowia sie poprawi, bo nie jest wciąż ze mną dobrze, a sterydy robią spustoszenie, szczególnie jak cały nabial musiałam przez skaze młodej odstawić, a i mąż cieszy sie ze piersi wracają do niego
Nigdy nie byłam butelkową mamą i mnie to przeraża, cycek to wygoda.
Młoda na szczęście zalapala tommee tippee butle, które mam po synu, kaszki z nich wcina obecnie. Ale ta cała sterylizacja, wszędzie branie butli, do kitu.
Mamy butelkowe powiedzcie, ze nie jest źle.
Dobrze, ze święta tuż tuż, przynajmniej będzie o czym myśleć innym, już sie nie mogę doczekać jak na wigilię wystroje moje wszystkie szkrabki
agalodz powodzeńia, trzymajcie sie.