Anek82
Fanka BB :)
Katerinka - ja karmię Zosię z cyca. Karmienie jest 5xdobę z obu cyców zawsze i trwa najczęściej po 15min. każdy. Więc przytulamy się=cycujemy 4xpo30min i na noc przed spaniem po tym pół godzinnym karmieniu Zośka zjada mi aż 160-200ml MM
dodatkowo. Nie wiem ,czy dobrze robię, ze ją przed snem dokarmiam, ale chyba dzięki temu przesypia mi całe noce tj. od 21:00 do 7:00. Wcześniej (tak od 2 miesiąca), jak dostawała tylko cyce, to budziła się na karmienie zawsze o 3 w nocy.
Od kilku dni karmienie czasem przedłuża się do 40min. ale widzę, że po takim długim wiszeniu na cycach, Zosia już wytrzymuje 3h do następnego jedzonka.
Pytałaś lekarza dlaczego karmienie ma trwać 10min? Ja po 10min karmieniu musiałabym chyba co godzinę karmić
Co do odciągania - to Ci nie pomogę, bo nie umiem odciągać mleczka. Mam elektryczny laktator BabyOno i jak go używam, to cycki bolą a mleko nie leci.
dodatkowo. Nie wiem ,czy dobrze robię, ze ją przed snem dokarmiam, ale chyba dzięki temu przesypia mi całe noce tj. od 21:00 do 7:00. Wcześniej (tak od 2 miesiąca), jak dostawała tylko cyce, to budziła się na karmienie zawsze o 3 w nocy.Od kilku dni karmienie czasem przedłuża się do 40min. ale widzę, że po takim długim wiszeniu na cycach, Zosia już wytrzymuje 3h do następnego jedzonka.
Pytałaś lekarza dlaczego karmienie ma trwać 10min? Ja po 10min karmieniu musiałabym chyba co godzinę karmić

Co do odciągania - to Ci nie pomogę, bo nie umiem odciągać mleczka. Mam elektryczny laktator BabyOno i jak go używam, to cycki bolą a mleko nie leci.
a że my od niej jakby ciągniemy do siebie to też nie mamy... teraz wieki się będzie odmrażać chyba do wiosny ciekawe jak się będziemy kąpać, gotować... dobrze,że mamy kominek, bo przy centralnym byśmy w zimnie siedzieli , bo trochę by się popaliło i później nie wolno... A najlepsze,że Bóg ją pokarał, bo jej siostrze tu na wiosce zamarzło jakoś tydzień temu i do dziś nie puściło chociaż wykopali dół i palą ognisko, bo ma za płytko rury i się śmiała teściowa no i teraz ma sama tak, tylko,że my przez nich cierpimy, a na dodatek teść coś kąbinował w głównych korkach od prądu i tv nie mogę włączyć, bo w tym przedziale akurat coś nabroił, dobrze,że komp działa i tu jest prąd, bo bym umarła z nudów, mam nadzieje, że dalej nic nie narobi
w sypialni też mam tv, ale nie lubię tam w dzień oglądać wcale...



)