Witam niedzielnie.
Kupiłam na Agito.pl ten sam wózek i na szczęście maja punkt odbioru w Poznaniu. Wiec jutro rano go odbiorę.
( mam nadzieje ,ze będzie) Teraz to już będę trzymała w domu.
Oli padł w sekundę jak go babcia usypiałam przed momentem. Kurcze wygodnie mieć tyle pomocnych rak wokół siebie. Jeszcze trochę a potem to sie skończy. Małżon mój przyjedzie do nas nad morze w środę. Ciesze się bo już prawie miesiąc go nie wiedziałam. Dziś czeka mnie pakowanie. Mam duży samochód - Volvo XC60 ale chcemy jechać tylko nim a mamy- dziecioka ,wózek ,dwa psy, namiot 3 sypialniowy ,trzy materace podwójne, i miliard innych rzeczy typu wszystko inne + nas 4 dorosłych. Oczywiście jak sie nie da to pojedziemy dwoma samochodami ,ale mamy plan wziąć tylko najpotrzebniejsze rzeczy i dać rade jednym. zobaczymy.
Martus -jestem pewna ,ze ktos was pokocha ,w koncu super babki jesteście. Nie wiem jaki ten twoj maz ,ale jak beznadziejny to wymien go na lepszy model. Chyba ,ze sie chłop ogarnie.
Ja prasuje wszystko ,sobie ,Olinkowi ,Peterowi i nawet jego dzieciakom. Ale body takie pod to tylko z przodu.
zle sie czuje w niewyprasowanym ,a to troszkę relaxu ,zawsze sobie słucham audiobooka i rozwijam swój szwedzki wtedy.
A propo mleka ,ja tez używam Hipp na noc i nie wiem czy od tego ,ale Oli przesypia całe noce ( to nocne mlesio kolo 24 i śpi do 7.30 -8). No i pozazdrościć fajnego kumpla.
Szkoda ,ze samochód tyle kosztuje ,ale zazdroszczę taty co umie takie rzeczy naprawiać. Mój maż to ledwo potrafi żarówkę w domu zmienić.
Anek -super ,ze miałaś troszkę wychodnego. Każdej z nas jest to potrzebne. no i trzymam kciuki by niania szybko wydobrzał i wróciła do Zosieńki.
Sabrinna - wiem ,ze to niemiłe ,ale upadki bedą się zdarzały. Tez jak mi Oli huknął. Miejmy nadzieje ze pogoda troszkę się utrzyma. U nas (w Pl) własnie robi się ciepło na nowo.
super ,ze Sami już wstaje w łóżeczko. Olik staje przy kanapie i próbuje sie iśc w bok. Ale po dwóch krokach już siedzi na pupie.
Justynaz -no prześliczna Lenka ,ale ja na twoim miejscu bym jej opuściła łóżeczko ,bo lekko się przegibnie i już będzie na drugiej stronie.
Majuska ,tez już sobie nie wyobrażam życia bez zmywarki i suszarki do ciuchów. tu u mamy nie mamy zmywarki i co rano po śniadaniu i obiedzie jest mega zmywanie. C odo krostek to się nie znam wiec poz wizytą u pana lekarza nic ci nie doradzę.
Morgana- u nas tez szuflady, otwieranie i zamykanie ,ssanie gałek ,popychanie drzwi balkonowych i suwanie krzesłami. Raczki taj już już ,ale wciąż pełzamy. wiec ten n sam etap co u Natalki.
Gola -supr ,ze wizyta udana i fajnie ,ze dzieciaczki już coś niecoś podjadają. A loda nie dałaś jej spróbować? Wiem ,ze to czyste zło ale Oli uwielbia Grycany i zawsze troszkę mu sie skapnie , szczególnie od mojej siostry.
I tak zdecydowanie bierz przykład z dziewczyn i na balety czas się wybrać BEZ POLCI.
Bardzo podoba mi się jak jej gotujesz. Mi wciąż się nie chce i jadę na słoiczkach. Ale daje Olikowi deserki (owocki)zrobione przeze mnie ,a siostra dziś zrobiła mu gar musu z jabłek ( bo wielki wór dostała od przyjaciółki swej z ogródka)
Biedna fioletowa Polinka.
Onanana- no tez się wkurzyłam ..a ty kobieto odpoczywaj i le możesz.
Angie - no może dziecko powinno przesypiać ,ale nie przesypia. Tak samo jak większość wiec takie rady to dietetyczka może sobie schować. Czy wracasz do pracy we wtorek czy tylko na wtorek? Jeśli to extra praca to pomysl o korzyściach. Kingston da rade z tatą i ciotką. Kino domowe oddaj do jakiegoś serwisu.
Może to tylko jakaś mała rzecz.
Margo -gratki za siusiu na nocniku. Ja jednak poczekam , aż mały będzie troszkę bardziej świadomy.
Mirelka -no to masz małą obserwatorkę. Oli byłe mną w kościele z 3 razy ,ale coraz trudniej. Musze go chrupkami i soczkiem przekupywać by dał rade w jako takim spokoju.
My dziś znowu w gości do mojej siostry koleżanki ( w sumie mojej tez) co ma 1,5 roczna dziewczynkę. niestety Oli w gościach jest troszkę inny. Magda miała go wczoraj u koleżanki ( tej od jabłek) i popłakiwał prawie przez godzinę. Dopiero potem się rozpogodził. W domu chichra się non stop ,gada i uśmiecha a u obcych jakiś spokojny i poważny. dopiero po dłuższym czasie luzuje.
No a potem może się spakuje..


