Cześć dziewczęta,
u mnie piękne słońce za oknem...
Emy trzymam kochana kciuki za Was i będę się modlić;* Wierzę, że Twój synek przetrwa, a te 40 % to tylko ich gadanie.
Nimfii i Kasiek trzymam kciuki też za Was;***
Martttika gratuluję obrony pracy
aqua cieszę się, że jesteście już w domku
kati82 super, że jest już u Was lepiej. Najgorsze są te początki bo czasami trzeba walczyć ale jak widać opłacało się
Mirelka ja mam ten sam problem co Ty tylko, że te moje bóle krzyżowe nie są regularne, a ruchów brak;(
Dziewczyny mam pytanie co do ruchów dziecka, jak je liczyć? Mają to być takie kopniaczki, wiercenia się? Czy do ruchów zalicza się też takie wypięcie się brzucha? Mam problem bo od wczoraj nic wcale nie czuję, raz w ciągu dnia miałam takie wypchnięcie się brzucha, i lekkie skurcze ale to takie bardzo delikatne nic nie świadczące o porodzie bo miałam takie też w szpitalu. Dziś od rana nic nie czuję oprócz bólu w kręgosłupie i podbrzuszu ale to też nie są żadne skurcze.
Boję się, że coś się stało bo mała się wcale nie rusza. Odkąd wyszłam ze szpitala czułam te ruchy lepiej bo mała mi skakała ładnie w brzuchu albo się rozpychała, że czułam jak rączką rusza czy coś, a od wczoraj cisza. Dziś mój gin jest na oddziale. Jeśli do 18-19 nie będę dalej czuła ruchów zadzwonię do niego i powiem mu, że nic nie czuję od wczoraj. Nawet jak się coli napiłam to nie wojowała, a często po niej skakała.