• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Listopad 2011

Hejjj! To ja mam porypanych snów ciąg dalszy...Mnie się śniło że imprezowałam gdzieś z moim ginem!!!:zawstydzona/y::szok: Jechaliśmy samochodem a potem byliśmy na jakiejś mega imprze, piliśmy i tańczyliśmy!!! A dodam, że mój gin ma tak mniej więcej 50-55 lat:tak:

Do tego pobiłam rekord w siusianiu bo wstawałam 5 razy:wściekła/y:

Teraz zjem śniadanko i jadę do Ikei połazić po tym dziecięcym dziale, może coś fajnego wypatrzę...Poza tym chcę kupić dwie duże poduchy;-)

julieet Świetnie, że wszystko u Ciebie ok, ciesz się nowym domkiem i leniu**** ile wlezie!

mery-beth Udanej wizytki!!!
 
reklama
Gola ja mam mnie ciągle kuje, ciągnie boli ale jak wiadomo mnie non stop cosik boli więc nie sugeruj się, wczoraj np mały tak walił o szyjkę że myślałam że sam sobie wyjdzie ze mnie, czułam aż na bieliźnie ruch tak mi tam, wszystkim "zstrzęsło" po czym sobie poszedł spać!
Kachutka ja też 5 razy! a najgorsze jest to że jakieś dwa razy z tego to tylko kilka kropli po prostu mały tak sie ułożył że na pęcherz naciskał
Cocca nawet nie śmiała bym prosić! jeden mały ssak na początek w zupełności mi wystarczy
 
Bryszka ja na pocz. ciąży miałam, potem jakoś sporadycznie i był spokój a od wczoraj tak właśnie to znowu czuję. A ten ból o którym piszesz to faktycznie jakaś masakra, mnie raz tylko tak bolało i z 4 godziny leżałam z ręką między nogami - straszny ból! Też myślałam, że to główka o szyjkę ,a gin mi mówił, że o kości spojenia łonowego, nie wiem sama - wiem tylko, że bolało bardzo
Kachutka mój gin też jakoś ok 50 ki, heh może ja też na jakiejś imprezie nad basenem byłam :-D
 
cześć dziewczyny:-)

po tych wszystkich przejściach musze powiedzieć, że chociaż spałam rewelacyjnie. Wprawdzie z małą przerwą na nocne jedzenie, ale do 9 to już nie pamiętam kiedy leżałam w łóżku:-) Mam takie wrażenie jakby brzuszek mi się obniżał, ale proszę Bartka, żeby jeszcze trochę poczekał, bo mamusia narazie w rozsypce i musi nabrać sił. Jak patrzę ile mam wokół siebie cudownych ludzi, którzy rozumieją i bezinteresownie pomagają, to aż życ się chce. Między innymi to dzięki Wam wstałam dzisiaj uśmiechnięta:-)

Miłego dnia kobietki!:-)
 
bryszka widzisz to taki paradoks.... Ze podczas pierwszego porodu marzylam aby i moj skonczyl sie szybciej, jak u dziewczyn z sasiednich sal (gdzie jedna urodzila w 20 min po przyjezdzie do szpitala).
A teraz.... Jak mysle o drugim porodzie (gdzie kazdy zwiastuje mi ze pojdzie szybciej) to wcale mi sie tak nie spieszy :baffled: No to dlatego ze wspominajac pierwszy porod, mocne i regularne skurcze mi dowalily dopiero na ok 3h przed narodzinami Macka - wczesniej ich nie wyczuwalam jako cos niekonfortowego, a raczej nieznosniego.
Tym razem jednak musze czekac z godzine nim dojedzie mi opieka dla Macka i maz zebysmy mogli wybrac sie na IP. I ten fakt jest bardziej stresujacy i świadomość że musze czekac na nich w domu. Dlatego staram sie obserwowac te skurcze zeby nie przeoczyc gdy stana sie regularne ;-)



kachutka
interesujacy sen ;-)


a u mnie dzis w koncu po raz pierwszy śnilam o drugim synku, a dokladniej o czasie spedzonym w szpitalu po porodzie :tak: Byl taki malutki na sali, mniejszy od innych dzieci, ale za to od razu sie do mnie smial :-)
He he to pewnie dlatego ze wczoraj intensywnie zastanawialam sie nad tym jak bedzie wygladal drugi maluch i czy bedzie podobny do macka z wygladu, czy do nas, rodzicow:tak:
 
Ostatnia edycja:
Ja się właśnie okropnie rozryczałam.
W sobotę moja znajoma z pracy miała brać ślub cywilny więc ja dziś piszę jak się czuje młoda żonka.
A ona mi na to że wcale się nie czuje bo w piatek(dzień przed ślubem) na jej i jej przyszłego męża rękach zmarł jej ojciec i ślubu nie było.Jest załamana, co mnie nie dziwi.To brzmi jak kiepski żart! tak mi się okropnie smutno zrobiło... nie wiem co powiedzieć
 
Witam mamusie :-)

dziewczyny nie złe sny:happy: , też mi się dzisiaj poród śnił rano jeszcze pamiętałam teraz nie mogę sobie przypomnieć szczegółow:no:oj działa ta nasza podświadomość
mary-beth powodzenia na dzisiejszej wizycie czekamy na wieści
juliet fajnie że się odezwałaś i że wszystko u Was ok no i fajnie że już jesteście na na swoim :tak:
Cocca, powodzenia na jutrzejszej wizycie, trzymaj się dzielnie już nie wiele nam zostało damy radę
marttika fajnie że się nie załamałaś masz dla kogo żyć, przed Tobą nowy etap w życiu wszystko się ułoży, trzymaj się dzielnie:tak:
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Witajcie Maminki!
Ja dziś wyjątkowo dłużej zabawiłam w łóżku, było tak fajnie ciemno i cichutko w sypialni, że wystarczyło przyłożyć głowę do poduszki jak J. wyszedł do pracy. Ja wstawałam w nocy 4 razy, znów równo co 2 h :-)
Cocca współczuję problemów z kręgosłupem, ja przez pierwsze 13 tyg.ciąży miałam codziennie, już nie wiedziałam jak chodzić, spać i nagle sam przeszedł. Myślę, że to od rozluźnionych więzadeł.
Julieet często się zastanawiałyśmy, co tam u was, fajnie, że jesteście już u siebie i teraz możecie spokojnie czekać na pojawienie się Malutkiej :-)
Nimfii
widzę, że Twój Mały ćwiczy wyjście na zewnątrz i jednocześnie Twoją cierpliwość ;-)
Martttika dobrze, że się wyspałaś, bo sen to najlepsze lekarstwo. Na pewno ciężko pozbierać myśli z dnia na dzień, ale trzymaj się Kochana, masz o kim myśleć przede wszystkim. Jak będziesz miała jakieś smutki, zaglądaj!!
 
reklama
Bryszka biedna dziewczyna:( W takich sytuacjach, człowiek naprawdę nie wie co powiedzieć, i jakich słów by nie użył i tak ból pozostanie, ważne jest, że jest się blisko i w razie czego można być dla kogoś wsparciem.
nimfii to fajny miałaś sen, mnie się raz maleńka śniła, kiedy jeszcze nie wiedziałam, że to dziewczyna, a potem drugi raz ale to był koszmar i nie bede opisywac
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry