reklama

Listopad 2015 :)

Ja miałam dwa razy taką sytuację, że miałam pewne obawy, że wyciekają mi wody. Obserwowałam jakiś czas podczas leżenia, chodzenia i stwierdziłam, że to na pewno nie wody. Myślę, że jakby zaczęły się sączyć to byłoby ich sporo i sączyłyby się regularnie.
Zresztą ja tam wierzę, że intuicja podpowiada i jak się ma obawy to trzeba skontrolować i rozwiać je. Nie ma co czekać, wmawiać sobie, że jest dobrze, próbować sie oszukiwać. Jak sie ma potrzebę to trzeba jechać na IP, kupić paski i robić cokolwiek by obawy rozwiać.

Ja na razie nie miałam takiej sytuacji, że musiałam jechać na IP, ale kilka dni temu po długim okresie uruchomiłam swojego dooplera bo dzidzia mi się mało ruszała. Co prawda zaczęła szaleć nim go użyłam, ale i tak sobie posłuchałam.
 
reklama
A ja odkad obiad zjadlam to cos sie zle czuje pogonilo mnie do kibelka i jakos tak mi nie dobrze blehhh chyba mlody gdzies na jelitach albo zoladku siedzi....
Moj mlody za to nie moze sie przestawic ze w przedszkolu nie klada spac a w zlobku mial drzemke i tak o to zasypia nam max do 20.30 i potrafi do 7.30 spac :)
Ide zaraz sie polozyc z nadzieja ze do jutra mi minie ehh ;/
 
Też się boję, że nie będzie mnie miał kto zawieść do szpitala tam gdzie chcę rodzić. Mimo, że to mój 3 poród, boję się bardziej, a najbardziej boję się o małą, ciągle myślę o tym, czy zaraziłam ją toksoplazmozą. Bo ból to wiem, że będzie, nie ma co się oszukiwać ;-) Cesarki się boję, ale mam nadzieję, że będzie mi dane rodzić sn, poród może być bolesny ale krótki, 2 dni w szpitalu i do domku - tak bym chciała :-)
 
reklama
Ja się boję ze mąż będzie w pracy he i nie zdarze dojechac:)) albo będę panikowala. Bo chyba karetkę jak się wzywa to oni nie wioza tam gdzie chce się rodzić a tam gdzie jest najbliższy szpital?

Wysłane z mojego LG-D722 przy użyciu Tapatalka
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry