hej :-)
melduję, że żyję, mąż przyjechał i czasu nie mam na neta :-)
wczoraj byłam u ginekologa, wszystko ok, mała waży 2 400, niestety ułożona jest tym razem skośnie (poprzednio była poprzecznie), mam nadzieję, że się odwróci. Odwiedziłam kilka lumpeksów i chyba za dużo nakupowałam pajaców i body, no ale przynajmniej prać nie będę musiała często :-) Lekarz pobrał mi wymaz na paciorkowce z pochwy i odbytu

Wcześniej miałam tylko z pochwy, więc byłam lekko zdziwiona :-) Oby wynik był ok .....
Dziś byłam na pobraniu krwi i wepchałam się bez kolejki, tzn. powiedziałam, że ciężarne bez kolejki, więc zaraz wchodzę, jedna babka coś krzyczała, że teraz ona i się wepchała, no ale po niej elegancko sobie weszłam, jeszcze pan co miał wchodzić po tej niemiłej pani powiedział, żebym nie zwracała uwagi na te upierdliwe babole - tak powiedział i że mam śmiało iść. Miły był :-)Więc szybko załatwiłam. A w piątek z wynikiem do zakaźnika .....
Uciekam ogarnąć chatę, starszy na treningu a młodszy spaceruje z tatusiem :-)
Trzymajcie się ;-)