U mnie w szpitalu jest zzo tylko ze wskazań lekarza czyli nie ma.
W sumie mi nie zależy. Mój pierwszy poród był do zniesienia jeżeli chodzi o ból...
Wnuczka dojazd do godziny to nie jakiś długi dojazd moim zdaniem. Trzeba tylko wyjechać wcześniej a nie jak skurcze będą co 5 min bo nikt nigdy nie przewidzi jak szybko akcja będzie postępowała. Wyjedziesz jak się zacznie i spokojnie zdążysz.
A jak zorientujesz się, że poród zapowiada się szybki i sprawny bo np będą od razu częste skurcze to wybierzesz ten szpital bliżej.
Ja bym tak zrobiła.
Inna kwestia to sprawa ewentualnych odwiedzin np męża- jak blisko to może wpadać dwa razy dziennie, a jak daleko to jest już większy problem.
Sylka moja córka ma tyle co każde z Twoich dzieci osobno. Pięknie Ci rosną

A rozważasz sn czy raczej nie?
Na macierzyński na razie mam złożone papiery i czekam na odpowiedź. Z prawnego punktu widzenia nie mają możliwości odmówić. Prowadzę działalność od 5 lat i wykazuje co miesiąc spore dochody więc nie mają czego się przyczepić. Pytanie tylko czy pójdzie gładko czy będzie trzeba się szarpać
Cofam to, że pisałam, że po malinie nie mam skurczów. Wczoraj się zorientowałam, że mam, ale ich po prostu nie czuję.
Już czekam na poród. Bardzo jestem ciekawa jak to tym razem będzie. Czasami jestem ciekawa, a czasami się boję

Taka skrajność uczuć
A patrzyłyście na statystyki w waszych szpitalach? U mnie ponad 40% cesarek i niestety 43% nacięć krocza.