ja do kápieli podgrzewam w sypialni, bo may jest zmarzluch i zaraz mu sie brodka trzesie i dostaje czkawki. w ogole czesto ma czkawke i pierwsze dni to naprawde strasznie marzl raczki mial caly czas zimne jak tylko wyciagnal spod kocyka :/ ale dzis juz jest lepiej. a tak w domu to ok. 20st. mamy i jest ok, chociaz my przyzwyczajeni do zimniejszych temperatur, wiec musielismy sie troche przestawic. a tak z innej beczki - kapiemy sie w wiaderku tummy tub i jest rewelacja, najbardziej rozbrajajace sa oczy Mieszka, gdy go zanurzamy - wyglada jakby osiagnal nirwane 

jestem w szoku. Moze tak ladnie spala bo za dzien ciezko bylo jej zasnac i miala wczoraj kapiel