Jeśli chodzi o czekoladę to włożenie dziecku do buzi żeby sobie polizalo trochę to hybrydowy żadne przestępstwo... oczywiście wybaczalny dziadkom. Ja w tej chwili daje małej wszystko co jem do spróbowania polizania... naleśnika, gruszki. , sos mięsny, parowe. , wędlinke... I wszystko jej smakuje a jeśli chodzi o smak słodki to zastanówcie się jak smakuje jabłko zwłaszcza starte na tarce albo zmiksowane jest słodkie. .. wiec jak mona do trzeciego roku życia nie dać dziecku nic słodkiego. ..
Dziecka karmić słodyczami długo nie zamierzam bo doskonale zdaje sobie sprawę co jest w tej czekoladę i cym się różnią cukry w niej zawarte od tych w owocach...
Może według Was jestem wyrodna matka ale nie dam się zwariować i będę dawała małej wszystko co ja jem i W
uważam ze jest zdrowe...
Tak na marginesie zarówno parówki wędliny jak i biszkopty piekę sama oczywiście prawie bez cukru... susze i mam na kilka dni...