reklama

Listopad 2015 :)

To chyba jakaś plaga złych dni... z dnia na dzień co raz gorzej nie potrafię się dogadać i juz chyba nawet nie próbuje bo nie mam siły... dzisiaj wybiłam sobie palca nie mogę chodzić... do tego czymś się zatruwa fo skończyło się wizyta w toalecie... w nocy nie mogę spać bo mam zatkany zatoki.... a przed chwila od męża usłyszałam ze ja cały dzień olewam dziecko... Naprawdę żyć się odechciewa. ..
 
reklama
Hej już wiem skąd mój spadek formy. Okres się zbliża .....któraś pytała o zupę brokułów. Gotuje marchew i pietruszkę. Jak będą miękkie wrzucam ryż lub ziemniaki. Na koniec brokuły. Mięsko gotuje osobno. Potem blenduje i gotowe. Dodaje jeszcze troszkę masła i szczyptę soli. Mięso nie własne a z mięsnego. Reszta z warzywniaka. Gotuję na dwa dni.
 
dziewczyny te które używają soli ( ja też używam ) chciałam wam podsunąć żebyście wywaliły sól kuchenną i zainwestowały w sól himalajską. w necie można poczytać o jej właściwościach. zwykła sól podnosi ciśnienie sól himalajska je obniża itp.... to może składników mineralnych i na prawdę warto ją podawać dzieciom zamiast zwykłej soli no i oczywiście polecam dla wszystkich domowników. jest trochę mniej słona i przyjemna w smaku :-)
 
To gratulacje dla stojących i siedzących :).
Mała podnosi się pół leżącego do siadania ale i tak leci do przodu :/.
Ja nie sole i nie slodze dla malej. Ale jak gotuje makaron dla wszystkich to go trochę posole, a mała tej go je. Ale daje chleb a on tez przyprawiony jest na pewno.
Ostatnio dalam jej biszkopt na spróbowanie tylko. Bo koleżanka dawała od swojego dziecka i nie chciałam paniki robić (ze niby aż tak swiruje), nawet jej smakowało, oblepiona była cała, jadła nawet szyją i włosami :P
 
sól himalajską firmy radix bis. oni też produkują dobre mąki i kasze. są dostępni w wielu sklepach. ostatnio zauważyłam że w zwykłych samach powstają działy ze zdrowszą żywnością. ostatnio kupiłam w lewiatanie.
 
Ja juz używam od dawna tej soli... kupuje w sklepie ala ekologicznym który mam na własnym podwórku jest nie co droższa chyba 6 zł za pół kilo ale jeśli wierzyć co piszą na ten temat to na pewno dużo zdrowsza...
my dopiero jutro wracamy do gotowania zupek po chorobie wróciliśmy juz do kaszek i jajka...
ja myślicie można dodać jagód do kaszki... dostałam dzisiaj cały słoik od sąsiadki... z malinojezyna juz robiłam. ..
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry