Haha to musiał być bezcenny widok. Moja też czasami się puszcza ale tylko jak się "zapomni"
Nie mogę powiedzieć żebym jakoś małą hartowała. Ubieram ją lekko, ale ona w sumie sama się odkrywa, ściąga skarpetki i pokazuje jak jej jest za ciepło.
No i moje dzieci chodzą boso po domu a podłogi mamy raczej zimne. Nie robię tego celowo- po prostu same zdejmują sobie skarpetki. Starsza ma naprawdę super odporność, mała czasami coś złapie ale szybko z tego wychodzi bez ingerencji lekarza i leków.
Nie wiem czy to zasługa mojego sposobu ubierania czy raczej tego, że ja tez mam dobrą odporność i może to geny?
Moja mała posyła buziaki, ale zamiast od ust to "od czoła" hehe.