Moja mała nie chodzi do typowego żłobka ale do przedszkolnego klubiku który jest od pierwszego roku życia więc jest najmłodsza...
Jedzenie dzieci mają gotowane na miejscu więc jedzą śniadania, obiady dwudaniowe i podwieczorki. Wszystko dostosowane do dzieci ale nie do niemowląt więc np ostatnio jadła kotlecika z piersi z kurczaka (dostała do ręki na wynos), jada kanapki, domowe ciasto...generalnie wszystko zdrowe, ale już doprawione, nie papkowate,.
Zjada raczej wszystko, pełne porcje i ze smakiem.
Od czasu żłobka w domu wszystko chce jeść sama- ostatnio SAMA zjadła serek łyżeczką- miała go nawet na włosach ale poradziła sobie nieźle.
I chce też jadać rękami.
Martwiłam się na początku jak to będzie bo w wielu żłobkach się przynosi jedzenie a tu gotują na miejscu...ale na razie jestem bardzo zadowolona.
Mała nie płacze, idzie i wraca szczęśliwa, w żłobku siada na nocnik i myje zęby

I