reklama

Listopad 2015 :)

reklama
Moja ma wszystkie jedynki i dwie górne czwórki. W sumie 6 :)
Dwójek ani śladu...

Ja też nic nie podaje na odporność. Wit D dostaje od urodzenia...
Przeszła kilka drobnych infekcji odkąd poszła do żłobka, ale tylko raz coś poważniejszego bo angina. Sama popełniłam błąd bo początkiem zimy za bardzo ją ubierałam. jak przestałam przegrzewać i uodporniła się na żłobkowe infekcje to teraz już nawet kataru nie łapie...

Starszej też nigdy nie podawałam nic na odporność tylko tran w żelkach w sezonie zimowym i dziecko ma niemalże 100% obecności w przedszkolu...Myślę, że odpowiednia dieta i hartowanie to podstawa...U nas się sprawdza...

Wróciliśmy też do chodzenia na basen. Super sprawa!!

NO I WIOSNĘ JUŻ CZUĆ W POWIETRZU :)))
 
Dziś byłam na placu zabaw. + 12 stopni. Była babcia z wnuczkiem w wieku naszych dzieci- mały miał ocieplane spodnie, grubą czapkę, szalik, rękawiczki i babcia nie dała mu usiąść na huśtawkę bo "Rączki Ci zmarzną"...
Ja nie wiem jak ubierać w taką "zimową wiosnę" ale taka przesada powoduje, że potem dzieci chorują bez przerwy...
 
reklama
Ja wróciłam do zasady ubierania tak jak siebie. Tz starszą zawsze tak ubierałam, a małą jakoś zawsze mnie korciło by coś jeszcze nałożyć...ale od grudnia to zmieniłam i jakoś nie choruje...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry