U nas jest tak: Książeczki malutka kocha, ma trzy ulubione, resztę przejrzy ale bez szaleństwa. Gada bardzo dużo po swojemu, używa już teraz sporej ilości słów, łączy je z gestami- bardzo dużo porozumiewa się na migi ...Można się z nią nieźle dogadać. Rozumie wszystko, naśladuje wszystkie zwierzątka, powtarza słowa, ale nie przywiązuje wagi by je zapamiętywać.
Jest typowo fizycznym dzieckiem- fizycznie na placu zabaw dorównuje 3 latkom z grupy żłobkowej mimo małego wzrostu. Fizycznie nie ma zahamowań i trzeba bardzo na nią uważać. Samodzielnie schodzi i wchodzi po schodach mimo, że sięgają jej prawie do pasa

Nie ma drabinek czy zjeżdżalni na które nie potrafi wejść, a lubi też "wciągać" za rękę na nie inne dzieci co generalnie jest raczej niebezpieczne.
Lubi basen, nie ma oporu żaby zanurzyć głowę, wpada cała pod wodę, wyburza się i się śmieje czego starsza do dziś nie robi bo się boi
NaNa8 pytałaś o smoczek. Osobiście uważam, że fajnie jak dziecko do roku, półtorej pozbędzie się smoczka ale bez ciśnienia. Jak dziecko ma tylko do spania to może sobie mieć, ale moja zaczynała coraz więcej używać w ciągu dnia, nawet podczas jedzenia robiła sobie przerwy na possanie, i zaczynała mówić ze smoczkiem w buzi więc stwierdziłam, że czas to zakończyć. Łatwo nie było, szczerze powiem bo o ile w dzień bez problemu to dwie noce dość mocno płakała. Ale teraz już chyba nie pamięta...
NaNa8 gratuluje sikania na nocnik. To wielkie osiągnięcie zwłaszcza, że to jeszcze małe dzieci. Moja jeszcze kilka dni temu płakała na widok nocnika bo nie lubi bardzo nie mieć na pupce pampersa, ale od wczoraj sama zdejmuje i siada i choć siku nie robi to może za jakiś czas się uda...A jak nie to trudno.