Ja mialam ciezka pierwsza ciaze i chyba jeszcze ciezszy porod do lekarza chodzilam co 2 tygodnie cala ciaze a czas porodu to i dla mnie i dla niego kupa strachu wiec jakos tak sie poznalismy dobrze. Pamietam jak w 25 tygodniu ciazy zlapala mnie rwa kulszowa i wylam jak cholera dzwonie do niego i pytam co mam robic co moge brac a on mi na to ze nic i ze mam lezec w pozycji odbarczajacej ja oczywiscie nie wiedzialam co to za pozycja i poplakalam sie do telefonu, na to on ze juz wraca z kliniki to podjedzie do mnie ( wiedzial gdzie mieszkam bo polozna z jego kliniki to moja przyjaciolka byla teraz niestety nie ma jej juz w polsce ) przyjechal poprzyciskal mi plecy ja myslalam ze sie zsikam polozyl w "pozycji odbarczajacej :-) " i pojechal dlatego na takiego lekarza nie szkoda mi ani zlotowki