reklama

Listopadowa Mama u ginekologa:)

  • Starter tematu Starter tematu Mihir
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
za dobrze im, trzeba zacząć obmyślać jak im uprzykrzyć życie, żeby się nie chciały gnieździć do 30-stki, już zaczynam rozumieć zrzędliwych wapniaków :)
 
reklama
Dziewczyny ja co prawda nie powinnam narzekać bo do terminu jeszcze 8 dni ale też juz chciałabym mieć to za sobą...:tak:
Trochę się martwię bo jak wychodziłam tydzień temu ze szpitala to mówili że rozwarcie na 2 cm...moje maleństwo się mniej trochę rusza niz wcześniej ale to podobno normalne pod koniec.:tak:
Mój znajomy ,który zajmuje sie horoskopami mówi że dzieciaczki czekają na nów księżyca.Czyli na 20 listopada...:happy2: zobaczymy podobno to jest związane z odpływami i przypływami a maleństwa jakby nie patrzeć cały czas w wodzie się taplają:-D
Mam nadzieję ,że to się sprawdzi bo czekanie na nieuniknione jest najgorsze...mimo że potem dostaniemy to co najlepsze.
Ale mi się powiedziało:-D
 
Goralka pelnia byla z 4-5 listopada now faktycznie jest 20 .
ja dzis dzwonilam do szpitala i jesli sie jest dla nich nawet jeden dzien po terminie to klada do lozka tam.... i co koniec z pomagaczami..!!!! :szok: co ja biedna tam zrobie lezac malemu napewno nie bedzie sie chcialo wyjsc!!!:dry:
 
Megusek u nas w jednym to jesli skonczysz 42tydz to dopiero przyjmuja a w tym dzien po terminie -"nie lubia przenoszonych ciaz" w 90%konczy sie wywolaniem po trzeciej dobie!!:dry:
 
reklama
Megusek tez bym chciala bo co to za radocha jak jestes w szpitalu... a do szpitala wybieram sie dopiero wieczorem jak ptysiek wroci z pracy zje obiadek jeszce mnie troche poglaszcze po glowie i wtedy moge ewentulanie pocalowac wycieraczke na dowidzenia!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry