reklama

Listopadowe kropki - II kreski ❤️

Ojej, czyli coś jednak widać.
Maz też widział, bez dopatrywania się. Naprawdę muszę chyba nauczyć się zdjevia robić, bo zrobiłam później takie dosyć fajne, ale już wstawiać i męczyć nie chcialam.

Nawet jak Ci 100000 osób powie, ze nic nie widzi, to Ty się złapiesz tej jednej, która stwierdzi ze CHYBA COŚ WIDZI i będziesz testować już codziennie? Życzę Ci, żeby sciemniala, bo psychicznie to ja nie wytrzymam powtórki z październikowych.
 
reklama
Mnie wczoraj podbrzusze bolało dosc wyraznie.. Ale jak w tym miesiącu nie lyakam Castagnusa to widzę różnicę.. Jednak ma jakiś on wpływ..

Mnie boli od 3dpo, dzisiaj 6dpo. Ja mam wrażenie jakby moja macica jakąś joge uprawiała. To nawet nie jest ból sam w sobie, takie uczucie dyskomfortu, takie chwilowe delikatne, porównałabym to do uczucia skurczu. Najpierw dwa dni po lewej z przerwami na środek, wczoraj i dziś po prawej i też z przerwami na środek.
Faktycznie kobieta starajaca się o dziecko bardziej się obserwuje bo pewnie nie zwróciłabym na to uwagi.
 
Mialam robić, więc zrobiłam.
IMG_20201028_092505.jpeg
 
Przepraszam cie kochana... Wiem, że mecze dupe, ale teraz to już naprawdę jest kreska. Wybacz
Nawet jak Ci 100000 osób powie, ze nic nie widzi, to Ty się złapiesz tej jednej, która stwierdzi ze CHYBA COŚ WIDZI i będziesz testować już codziennie? Życzę Ci, żeby sciemniala, bo psychicznie to ja nie wytrzymam powtórki z październikowych.
 
Przepraszam cie kochana... Wiem, że mecze dupe, ale teraz to już naprawdę jest kreska. Wybacz

No trochę tak, nie obrażaj się, ale po prostu jest to męczące, śledziłam te dyskusje w październiku i powtórka by mnie zabiła chyba, bo kłótnie o to czy widać czy nie widać są bez sensu. Pytasz o opinie to je dostajesz, ale uparcie próbujesz udowodnić, ze jest inaczej, zamiast poczekać i pokazać widoczna kreskę i po sprawie. Bombardowanie testami kilka razy dziennie niczego nie dowiodło.

Teraz widać [emoji106] widzisz, wystarczyło poczekać i nie ma pola do dyskusji. Gratuluje, spokojnej ciąży.
 
Dziękuję i jeszcze raz wszystkich przepraszam :(
No trochę tak, nie obrażaj się, ale po prostu jest to męczące, śledziłam te dyskusje w październiku i powtórka by mnie zabiła chyba, bo kłótnie o to czy widać czy nie widać są bez sensu. Pytasz o opinie to je dostajesz, ale uparcie próbujesz udowodnić, ze jest inaczej, zamiast poczekać i pokazać widoczna kreskę i po sprawie. Bombardowanie testami kilka razy dziennie niczego nie dowiodło.

Teraz widać [emoji106] widzisz, wystarczyło poczekać i nie ma pola do dyskusji. Gratuluje, spokojnej ciąży.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry