Princeseczka uważaj na siebie. Ja tez ostatnio miałam taki spięty brzuch i bóle krocza. Troche nakrzyczalam na mojego, bo tez to lekceważył. Uświadomiłam mu, ze dziecko nie jest jeszcze gotowe zeby zdrowe przyszło na świat i ze nie użalam sie nad sobą tylko chce jak najdłużej donosić ta ciaze. Pomogło.
Poodpoczywalam wiecej i przeszło. Na Józefowie mówili mi, ze u nich nie ma dyżur nie dyżur, ze nigdy ciężarnej nie odsyłają. Nie wiem jak w tym drugim.
A odnosnie wiesiołka to mnie gin kazał brać oeparol juz dawno. Biorę 3x1 gdzies od 24 tc.
Tez nie wyobrażam sobie nie mieć monitora. Włączył mi sie raz jak syn był juz podrosniety, ale w tym amoku odrazu rzuciłam sie do dziecka go tracić, alarm sie wyłączył, a mały przekręcił sie na drugi bok. Nie wiem czy rzeczywiscie cos sie działo, czy po prostu przekręcił sie i ułożył tak, ze płytki nie załapały... Do dziś jest to dla mnie tajemnica co sie wtedy stało...
Używany monitor oddechu bez niani kupi sie za 100-150 zł, a za jakis czas za stówkę spokojnie sie go sprzeda.
Z jednej strony tak nasze mamy dawały radę, nie było takich bajerow, tylu szczepień itd...
Ale kiedyś nie było internetu, takie wieści sie nie rozchodziły...zreszta wystarczy zerknąć na tendencje przezywalnosci noworodków. Jesteśmy coraz bardziej świadomym społeczeństwem i od czasów naszych mam umieralność noworodków znacząco sie zmniejszyła.
Jakies pol roku temu w wiadomościach mówili jak po mszy dziecko spało u siebie a rodzina obok świętowała chrzest i w pewnym momencie okazało sie, ze dziecko nie oddycha... Ale było juz za późno...
Ja tez należę do tych osób co wola nie kupic bujaczka czy innej zabawki, ale monitor musi byc. Mało tego zanim zamknę oczy to trzy razy wstaje sprawdzić czu aby na pewno jest włączony.
Keejti torcik śliczny i wszystkiego najlepszego dla synka. My za dwa tygodnie z tej okazji imprezujemy.
Jestem w 30tc, będzie syn[emoji7] TP29.11.2016[emoji4]