reklama

Listopadowe mamy 2016

Witam się po weekendzie :)

odpisze ogólnie ;)
ja jeszcze nie zaczęłam się pakować ale już sporo rzeczy mam w domu ci by tylko do torby powrzucać ale w sumie nowa torba taka sportowa by mi sie też jeszcze przydała
co do skurczy, to nie mam ale w szkole rodzenia położna mówiła, że skurcze idą z dołu do góry to tak jakby się któraś zastanawiała czy to to ;)
my byliśmy w sobotę na tej 18 stce ale była lipa :/ dj do du.., jedzenie okropne wszystko prawie zimne, ziemniaki nie posolone mięso nie dopieczone masakra jakaś jedynie co to tort był naprawdę pyszny
a w niedziele się postawiłam i powiedziałam mojemu że obydwoje jesteśmy po imprezie i ja też chcę odpocząć więc albo niech on gotuje albo jedziemy na obiad więc pojechaliśmy na obiadek ;)

u mnie dalej upały więc korzystam jeszcze, wyczyściłam dziś dywan co miałam kiedyś na korytarzu pod drzwiami bo mi tam kiedyś pies ziemię rozwalił i tak biedny chyba z półtora miesiąca czekał na polu jak ktoś się nad nim zlituje i oczywiście padło na mnie a teraz już schnie na polku :)

aa i znowu mam nowy kolor włosów :D :D :D
 
reklama
Ja od czasu zwolnienia czyli od czerwca prawie się nie maluje. Tylko jak gdzieś z mężem wieczorem wychodzę albo jak jestem mega blada i mam iść do lekarza [emoji5]
A monitor oddechu był jedna z pierwszych rzeczy które kupiłam.

Jestem w trakcie 31 tygodnia.
Z Polą spotkamy się ok 18 listopada [emoji175][emoji175][emoji175]
 
Gaga-jaki kolor? [emoji5]

Ja maluje sie ale rzadko. Najczesiej jak mamy jakies spotkanie ze znajomymi czy wizyte u lekarza. Przed ciaza malowalam sie do pracy a na zakupy juz nie :-)

Jestem w 32 tygodniu ciąży [emoji173]
 
Ja tez sie nie maluje teraz w domu, mam tylko krem cc czy tam bb od Ła roche posay i tyle, na wakacje zrobiłam sobie hennę jak jechaliśmy teraz za granice i w góry:) bo jak tu sie kapać z ta tapeta? Do pracy sie malowałam, ale teraz niech skóra odpoczywa, widać ze jest odświeżona i wypoczęta jak nie musi nosić tej tapety:P włosy tez odpuściłam tzn farbowanie, z Basia tez nie farbowałam niby to nieszkodliwe ale po co chemia faszerować organizm i dziecko jak siedzę w domu.
Joasia niezła jesteś, ja po porodzie nawet nie myślałam o make up, siły prysznica wsiąść nie miałam i maz pomagał ale najważniejsze było bycie przy Basi a nie to jak wyglądam :) i tak byłam dla mojego najpiękniejsza i najwspanialsza bo mu córkę urodziłam:) he he

Ja sie smażę, ukrop jak nie wiem chowam sie w domu po 16 wylegne na dwór na fotel:)
Mamusia ma przyjechać to rosół ugotujemy, sąsiadka pół kury ekologicznej przyniosła:) bez mojego mi smutno, cała noc sie budziłam bo on leciał i sie stresowałam, juz tęsknie a jeszcze 2 tygodnie, bo to dopiero pierwszy dzien.



Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom
 
Priinceseczka bardzo ciemny brąz jest ale ma się spłukać do trochę jaśniejszego

a co do malowania to ja się też teraz mało co maluje, tyle co jak wychodzę gdzieś to szybko tusz i kreskę na dolnej powiece
 
Ja w domu też się nie maluję, ale jak wychodzę, to zawsze i w szpitalu jakoś w trzeciej dobie też się pomalowałam i potem codziennie, mam bladą cerę, do tego nierówny koloryt, a rzęsy jasne i jak nie pomaluję, to nie widać, choć są całkiem długie.

Z rozmiarem koszul nie przesadzajcie za bardzo, po porodzie brzuch jednak jest trochę mniejszy, a np. z Italian Fashion koszule są dość obszerne, teraz i poprzednio zakupiłam rozmiar S, a brzuch mam ogromny i tyłek niestety też sporo urósł i się mieszczę.

Gaga, tak właśnie kojarzyłam, że z dołu do góry idą i miałam już takich kilka, na szczęście przeszło...
Priinceseczko, 6 godz. siedzenia w tak zaawansowanej ciąży to bardzo długo, oszczędzaj się teraz, a Twój jak nie dowierza, to niech pojedzie z Tobą na IP albo na wizytę i posłucha, co na to powie lekarz...

Zapomniałam, co komu jeszcze :(
 
Skrzat ja miałam po porodzie coś na granicy depresji, a mocnego BabyBooma.... Wiem, że to trochę płytkie, ale wygląd mnie z tego wyciągnął. Przez pierwsze dwa tygodnie wyglądałam jak kupa, ale jak się ogarnęłam to zaczęłam widzieć pozytywy z ciąży. A teraz to już czuje, że nie jest ze mną za dobrze psychicznie i boje się, że po porodzie będzie tylko gorzej.
 
Milia-dzisiaj za to mam caly dzien lezenia.
Musze do gina skoczyc bo na l4 nie postawil daty:-/ dzwonilam do gina i mowilam ze maz podjedzie ale im blizej 17 tym moj bardziej placze ze mnie zawiezie. Nie chce misie ale podjade. Powiem o tych skurczach przy okazji.

laski,czy widac moj podpis? Zainstalowalam apke:-)

Jestem w 32 tygodniu ciąży [emoji173]
 
reklama
Milagros, tak tak wlasnie tylko przez te skurcze dalam sie ublagac mojemu zebym ja tam pojechala. Pytalam czy jak bede po porodzie a on bedzie chcial l4 to tez bede musiala ze szpitala wyjsc bo sie bedzie wstydzil. Powiedzial ze nie, ze wtedy to juz pojdzie sam :-D

Jestem w 32 tygodniu ciąży [emoji173]
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry