Mamo czwórki, mnie duszności nie biorą, ale ostatnie upały mogły mnie wymęczyć. Nie mam też tzw. zapasów i dlatego wolałabym nie schudnąć bardziej. Jak byłam u diabetologa jakiś miesiąc temu to miałam 68 kg, więc pewnie spadłam na wadze tak jak mówił, ale teraz już nie powinnam.
Diabliczka - mocz i morfologia w normie, cukier też chociaż sprawdzam teraz raz dziennie po obiedzie, bo wtedy mi coś wychodziło. Niestety paski się skończyły, ale serio wolę teraz kontrolować się bez nich. Mam zwyczajnie dosyć lekarzy, chyba potrzebuje spokoju. I tak we wtorek mam tego diabetologa z NFZ i jeszcze podologa, bo mi wrósł paznokieć ;/
Może wczoraj przesadziłam przy sprzątaniu? Położna dzisiaj na ćwiczeniach (są od 32 tygodnia i byłam pierwszy raz) powiedziała, że muszę być osłabiona (nic nowego) i zaleciła rutinoscorbin.
Gaga - fajnie masz

ja dzisiaj tez słuchałam małej 145 uderzeń na minutę

Skrzat - fajny piesio

aż się rozmarzyłam nad domem z ogrodem i owczarkiem biegającym z moimi dziećmi...
Jak mi się ten krwotok powtórzy to dzwonię do lekarza. Zastanawia mnie też niskie ciśnienie, które miałam w środę: 92/58. To przez pogodę?