reklama

Listopadowe mamy 2016

Diabliczka , ale mi narobilas ochoty :p
milia - ja do tej pory tez nastawialam sie na sn, ale jakos ostatnio w mojej rodzinie bylo duzo przypadkow kiedy sn nie postepowalo w ostatecznosci konczylo sie cc ale bylo juz na zagrozeniu zycia, np mojej kuznce dziecko oplatalo sie pepowina bylo sine...inna 24godz lezala bez wod z dzieckiem tez za super nie bylo. Wiadomo cc to tez nie jest super opcja bo gdyby tak bylo ludzie by tylko tak rodzili, poza tym nie wiem chyba moj prog bolu jest niski i nie wiem czy dobrze bym wspolpracowala z lekarzami, niektore pisaly ze krazek nie boli, a dla mnie bylo to okropne - do przezycia ale nie chcialabym wiedziec ze np zaraz mi ktos to wyjmie i po chwili bedzie wkladal spowrotem :p


A nam jutro zapowiada sie dzien na wariackich papierach... przed poludniem jedziemy na dzialke - oplacic robotnikow , spojrzec troche na robote :D a wieczorem na ur do M chrzesniaka....padne pewnie jutro jak kawka hehe
 
reklama
Diabliczka dziękuję, dla mnie super bo lubię ale mam straszna zgage po pomidorach :-( A ślubny uważa że to sama woda i nie ruszy :/
Zdecydowalam się na sałatkę ziemniaczaną, palki, skrzydelka, kieszonki z filetem i mielone z pieczarkami. ;-)

Jestem w 33 tc :-)
 
Joasia, wyobrażasz sobie, że mi położne podawały oksytocynę po porodzie, na "wypływ" pokarmu, bo stymulacja naturalna ani laktatorem nie pomagała? Nawet mnie nie zapytały, nie wiem, czy lekarz wiedział o tym, a ja skołowana strasznie byłam. Pani z poradni laktacyjnej 2 dni później tylko głową pokręciła...
 
Kurde nie nadazam za Wami[emoji6]

Co do cc to ja akurat jestem podobnego zdania jak Skrzat, ale jeśli są konkretne wskazania to nie powinni robić problemu z tym że jednak też słyszałam że dla dziecka lepiej jak cc jest zrobione jak jest akcja... ale ogólnie mało wiem na ten temat i wolałabym sie nie wypowiadać... mam nadzieję że i tym razem uda mi się urodzić sn...

Martini mi powiedzieli na wstępie (jak przyjechałam już po odejściu wód) że mam 12h na ur dziecka jak nie to cc bo byloby to niebezpieczne dla synka.. i mam nadzieję że i w tym szpitalu mają takie myślenie [emoji6]no i że zdaze w te 12h ur[emoji6]
Przeżycia bliskich na pewno Ci nie pomagają ale pamietajmy że każda z nas jest inna i każdy poród jest inny i niekoniecznie musi być tak samo zły czy gorszy..

Ale mi narobilyscie ochoty na takie potrawy[emoji2] też macie taki apetyt??? Ja to co chwilę teraz jem i zaraz znów jestem głodna tak że aż mi niedobrze[emoji23]

Aaa i zapomniałam mama czwórki ja też walczę z mega dusznosciami[emoji52]

Joasia zaraz poczytam...

Milia nie słyszałam nigdy właśnie żeby oksytocyna poprawiała laktację...

Jestem w 33 tygodniu ciąży[emoji2] będzie córeczka[emoji7] TP 06.11
 
Jeśli chodzi o cc to już pomijając wpływ na dziecko (choć zdania są w sumie podzielone, bo jedni mówią, że panowane cc bezpieczniejsze, bo nie na wariackich papierach) to mój gin mówił, że jak akcja sie ruszy to dla matki lepiej, bo nie muszą mechanicznie rozwierać szyjki, macica jest lepsza do cięcia i te brudy wszystkie mają lepszy odpływ dołem.

Jestem w 33 tygodniu ciąży
 
MartiniM do tej pory problem jedzenia też mnie nie dotyczyl ale jednak hehe[emoji6]

A widzisz Asia to też jest duży plus.. no ale właśnie stres jaki teraz czują dziewczyny które mają konkretne wskazania do cc to zaś źle i chyba nie ma idealnego rozwiązania... tak czy inaczej dziewczyny życzę Wam ja najlepszych porodow i to w takiej formie jaka chcecie [emoji2]

Jestem w 33 tygodniu ciąży[emoji2] będzie córeczka[emoji7] TP 06.11
 
reklama
Haha u mnie do tej pory też nie bylo problemu z jedzeniem a dziś to bym zjadła i tą pizzę i tą beze, arbuza jakieś pyszne lody i czekoladę milke truskawkową [emoji513][emoji511][emoji509][emoji525][emoji487][emoji507][emoji515] wszystko bym dziś zjadła [emoji48]

Jestem w trakcie 32 tygodnia.
Z Polą spotkamy się ok 18 listopada [emoji175][emoji175][emoji175]
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry