reklama

Listopadowe mamy 2016

reklama
Pojechałam tam bo miałam krew ..myslalam że to może żyłka pękła bo jeszcze trochę zaparcia dają o sobie znać..ale i ten sluz beżowy mnie martwił ..pojechałam na ip no i mówią że czop odchodzi ..na ktg skurczów nie było , tętno ok ..z szyjka juz sama nie wiem jak to jest z jednej strony mówią ze wisi na włosku a z drugiej że już rozwarcie jest..jak mi rzeźnik wsadził palucha to myslalam że z tego fotela spadne [emoji34] kazał wracac do domu ( no bo jakby inaczej..) i przyjechać jak będzie już czuć skurcze bądź mocno krwawić ..teraz leże i patrzę że wkładka troszeczkę Mokra jest..możliwe że wody się Sącza ..

jestem w 33 tyg, będzie syn :) , Tp 11.11
 
Iza bo może być i rozwarcie i szyjka nie zgładzona.

Kurcze oby to jeszcze nie były wody. Ale mimo wszystko się szykuj i nic sie nie martw.
Szyjkowa koleżanka urodziła w 32tc. Dziecko musiało być w szpitalu póki nie osiągnie 2kg. Potem jak wyszedł to bardzo długo karmiła go piersią pomimo tego, że od początku nie był tak karmiony.

Jestem w 34 tygodniu ciąży
 
reklama
Iza- oby maluszek jeszcze troszkę poczekał. Jeśli jednak los zdecyduje inaczej to pocieszające jest to, że od 32 tyg. dzieciaczki są już w znacznej części wydolne oddechowo i jeśli mają dobrą opiekę rozwijają się na równi z dziećmi donoszonymi. Baaaaardzo mocno trzymam za Was kciuki. Musi być dobrze.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry