Gaga, dobrze, że udało się na dziś
Milagros, u mnie tak samo, jeszcze nie czas, bo remont

Może koleżanka śmieje się ze stresu albo cieszy się, że to już

Ja na przedporodowej śmiałam się i żartowałam z nerwów

A też już bolesne skurcze mi się zaczęły.
Aob, dziękuję, u mnie trochę lepiej, myślę, że do środy będzie po wszystkim, jeszcze katar męczy, a kaszel w zaniku. Mała dalej tylko przezroczysty katar, więc chyba jej nie zaraziłam, myślę, że to od zębów.
Katerineczko, piękny widok

Mam nadzieję, że kontrola wypadnie pomyślnie i jeszcze nie będziesz musiała zostać, a malutki podrośnie nieco.
Linka, tak jak Milagros mówi, też wydaje mi się bez sensu, co innego jak dziecko jest dobrze wstawione w kanał rodny, a co innego jak u Ciebie, no ale wierzę, że lekarze wiedzą, co robią. Przede wszystkim trzymam kciuki, żeby jeszcze jednak sam się ustawił jak należy, troszkę czasu jeszcze ma
Śledzie miałam w piątek i dziś też taki plan na kolację
