Hej.
Jak tu cichutko dzisiaj...
U mnie samopoczucie od rana do bani. Jakoś bez sił jestem kompletnie i niestety bez nastroju

Pogoda chyba tak na mnie wpływa. Staram się myśleć o dzidziulku i wtedy jednak uśmiech wraca.
Joasia - dzięki za informację odnośnie dostawki Roba. Byłam na nią prawie zdecydowana i dopiero jak się dokładnie przyjrzałam po Twoim poście to zauważyłam, że ona faktycznie z jednej strony nie ma szczebelków. Kupiłabym bubel, w którym dziecko nie mogłoby spać bez dostawienia do łóżka. Ostatecznie kupiłam nową,białą, drewnianą dostawkę z kompletem pościeli ( niestety bez baldachimu). Z dostawą wyszło jakieś 320 zł więc jeszcze znośnie
Ivi- śliczny kotek. Szkoda, że nie możesz mu znaleźć żadnego lokum. A tak z innej beczki. Masz odporność na toxo? Tak mały kotek pewnie robi siusiu i kupkę gdzie popadnie...
Dziewczyny po cc- kiedy wsiadałyście pierwszy raz za kierownicę? Ja po ostatnim cięciu odczekałam miesiąc ale teraz nie mam pojęcia jak mam to zorganizować, bo ktoś musi dzieci ze szkoły i przedszkola odbierać. Najstarsza kończy dopiero o 16, a poza tym w przedszkolu i tak nie wydają dzieci niepełnoletnim. Mąż będzie ze mną przez pierwsze 1,5-2 tygodni ale później musi wracać do pracy i będzie tam minimum do 17. Obecności teściowej w tym czasie w mieszkaniu wolałabym jednak uniknąć bo skończy się przesiadywaniem u niej sąsiadek , a przy noworodku to popaprany pomysł i dla mnie też to duży dyskomfort. Myślicie, że jak po 2 tygodniach zacznę jeździć to nie zrobię sobie krzywdy?