Aob no pewnie, że z czasem będzie lepiej, chociaż trzeba wziąć pod uwagę, że to małe chłopy - a wiesz jak oni ciężko każdą chorobę znoszą
katar ich zabija
Ja dzisiaj robię pomidorówkę i naleśniki z białym serem, jakoś mnie ostatnio od mięsa odrzuca...
A mdłości też mi nie dają spokoju, ale i tak się cieszę, że na mdłościach się kończy...
Ja dzisiaj robię pomidorówkę i naleśniki z białym serem, jakoś mnie ostatnio od mięsa odrzuca...
A mdłości też mi nie dają spokoju, ale i tak się cieszę, że na mdłościach się kończy...
wzielo mnie na maksa
mój na szczęście padł o 11:30 i jeszcze śpi, ale on jeszcze nie wytrzymuje bez drzemki, do niedawna spał 2 razy w ciągu dnia ale się zbuntował i teraz ma 1 ale dłuższą. Dla mnie nawet lepiej bo przynajmniej coś mogę popracować - przy nim nie ma szans, za bardzo się mu laptop podoba