Witajcie.
U mnie porządku w zasadzie skończone, tylko zmiana oprawy okiennej pozostała. Teraz czas na pichcenie. Dzisiaj będę piekła,a gotowała jutro. Trochę się boję,żeby się nie zepsuło do Świąt. Mam do zrobienia sernik,szarlotkę,ciasto ucierane z owocami i biszkopt.Dzisiaj też będziemy robili pisanki,ale to głównie robota dla dzieci.
Jutro barszczyk,sałatki i pieczeń i tyle.
Jadę na razie zrobić betę,mam nadzieję,że jej wynik mnie całkiem uspokoi.
Aob-masz w 100%rację,j Święta w szpitalu można jakoś przeżyć,a szkoda ryzykować i później do końca życia mieć wyrzuty sumienia. Najlepiej zdać się na zdabie lekarzy
Życzę Ci dużo dużo zdrówka i żeby jednak udało Ci się wyjść do domku.