• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Listopadowe mamy 2016

reklama
Wiosnka19 Witaj ;-) Chyba najmłodsza mamusia jesteś na listopadowkach:-)

Milagros możliwe ze te skurcze to przez BB bo czytam o Firanie Princesce i ekscytuje sie jak przy swoim hehe

Aob masz racje ze nie ma co z jednej strony panikować i jeździć po szpitalach ale teraz znowu leci mi cos tam na dole cała wkładka do wyciśnięcia i powiem szczerze ze sama nie wiem skąd to idzie. Nie miałam problemów z pęcherzem ale może przy końcówce troszkę mi pęcherz popuszcza :errr:
Na wszelki wypadek torbę bede juz pakować tak na tip Top i muszę dzisiaj porządek z włosami zrobić bo ostatnio często mi sie przetłuszczają a nie chciałabym w takim stanie jechać do porodu.
Jestem ciekawa co z Linka sie dzieje czy przeszło czy jednak ta godzina wybiła :szok:
 
Koalka ja mam taki sam dylemat.. od trzech dni regularnie wkładka wystarcza na 2-3 godziny, potem prawie cała mokra.. i nie wiem co robic bo kurcze wizyta u gin dopiero w środę a mnie to coraz bardziej martwi:/

Dziewczyny jak sie nazywa ten test do określania czy to wody płodowe czy nie?


Sent from my iPhone using Forum BabyBoom mobile app
 
ivi to sa papierki lakmusowe bądź wskaźnikowe ale z tego co mi wiadomo od dziewczyn to cieżko dostać je w aptece - raczek sa dostępne w sklepach chemicznych. u mnie w mieścinie nie kojarzę takiego sklepu wiec pewnie sprawdzać bede w szpitalu co to za wydzielina.

Gaga fryzjera mam umówionego na wtorek 24 października bo termin mam na 11.11 wiec myślałam ze zdążę ale co bedzie to nie wiem...
 
o te papierki lakmusowe raz mi w aptece powiedzieli że można jeszcze w ogrodniczym zapytać

Koalka ja do fryzjera to do znajomej jeżdżę, mieszka ok 1-1,5 km ode mnie więc w każdej chwili mogę podjechać ;)
 
reklama
Właśnie, Linka, jak tam?
Koalka, dobrze, że się uspokoiło.

Też myślę o moim aniołku...

U nas dziś mąż musi pomyśleć o obiedzie, bo ja po wczorajszym nie chcę stać przy kuchni, chociaż nie wiem, co to będzie, bo zapytałam go, czy rozmrażać rybę na jutro, czy sobie z nią poradzi i czy zrobi sałatkę, to lekki strach w oczach :D Najlepiej odgrzać pizzę z biedronki albo ugotować parówki;)
Chociaż muszę powiedzieć, że jakieś makarony z warzywami już robił, jak miałam gorszy czas i całkiem dobre, więc wierzę, że da sobie radę :D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry