Na mnie chyba pełnia nie działa, zasnęłam 23 i spałam do 10

z jedna pobudka koło 5 na siusiu, trochę mnie teraz głowa co prawda cmi ale moze z przesłania

Nawet Basia wstała wcześniej ale sama pościelila łóżko, zaczęła sie bawić - dzien dobroci normalnie

kawke musze wypić, a najchętniej poszłabym znowu spać.
Co do stanika to ja w szpitalu nie miałam ubranego wcale, gatki chyba na początku ale nie pamietam szczerze powiem.
U mnie humor nie najgorszy, co prawda w chacie syf bo ja nic nie moge zrobić a przydałby sie generalny porządek

Musze mojego w końcu pogonić.
Diaboliczka spoko mi jeszcze tez sporo brakuje, jak wczoraj wypisalam to sie za głowę złapałam i z tysiaka musze przygotować i rozdysponować, najbardziej meczy mnie kupowanie przez Neta, juz patrzenie w komp mnie drażni, mam wstręt.
Dzisiaj bym musiała z Basia po jesienne butki podjechać, ale nie wiem czy powinnam, Młoda jest tak nisko ze jak chwile pochodzę to ciśnie. Z drugiej strony jak pojedzie sam maz to ja nie wiem co sa gotowi przywieść za buty;/ moze jak usiądę w sklepie a ona bedzie mierzyć bez zbędnego łażenia to dam radę. Zobaczymy jak sie będę czuła.
Linka trzymaj sie spokojnie pójdzie gładko w odpowiednim czasie
Ewa ja książeczki uwielbiam

aczkolwiek w ostatniej fazie ciąży działają jak leki nassene.
Karosznurek dobrze ze chociaż trochę sie poczuwa ten mechanik, ale taki wydatek zawsze daje po kościach, współczuje i walcz bo jak po tylu km sie popsuł to jakaś ich wina musi być, nie ma opcji.
Miłej niedzieli
Napisane na iPhone w aplikacji
Forum BabyBoom