reklama

Listopadowe mamy 2018

reklama
Cześć dziewczyny. Ja juz mam dosc.. ja wrocilam do domu, bo mialam wizyte u ginekologa I moj narzeczony mial do mnie przyjechac tez, ale wyszlo ze nie ma kasy I mial zostac u siebie, po czym siostrzyczka jego ze swoim mezem zabrali go na dzialke, a on znowu wypil I ja juz mam dosyc. Co go prosze, zeby nie pil to wtraxa sie jego siostra I mowi "Roksana nie zlosc sie na niego, bo tylko troche wypil, czasami moze" tylko to sie ciagle powtarza. Mowi mi nie denerwuj sie, a sam mi nie pomaga... ciagle tylko pod gorke. Juz mam dosyc.
 
Ja dalej w szpitalu, jak mnie nie wypiszą dziś to wychodzę żądanie. Żadnych już badań nie robią, a chyba furagine mogę brać w domu. Nie lubię narzekać i jestem wdzięczna za opiekę i pomoc, ale od tego łóżka boli mnie wszystko, a oddział jest w fatalnym stanie, kanalizacja nie działa za dobrze, smród, w łazienkach czarne ściany od grzyba.... nie wysiedze tu kolejnego dnia i nocy tylko dlatego, ze jest niedziela i wypisów nie robią....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry