Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Z tym zaproszeniem też trochę byłam zła ogólnie, bo napisali imię i nazwisko narzeczonego "wraz z osobą towarzyszącą". Było mi trochę przykro, bo niby oni mnie osobiście nie znali, ale i teściowie i narzeczony im o mnie mówili, dodatkowo można było przecież sprawdzić nawet na głupim facebooku moje imię i nazwisko... No, ale cóżMoze dali zaproszenie, bo już mieli przygotowane wcześniej? Dali i do was należy decyzja czy korzystacie czy nieja bym się akurat w daniu zaproszenia nie doszukiwala niczego złego. Nagabywanie i wywoływanie poczucia winy to już inna sprawa...
Witamy!Cześć dziewczynyCzy mogę do Was dołączyć? Szkoda, że dopiero na tym etapie....
Obecnie jestem w 32 tc.
Termin porodu mam na 20 listopad.
Jest to moja trzecia ciąża. Mam 2 synów (11 i 10 lat) a teraz będzie jeszcze jeden kawaler
Witam![]()
Jak w rodzinka.pl![]()
No właśnie z imieniem jest mega problem, ja sama nie wiem co chcę, mąż powiedział, że będziemy wybierać jak się urodzi... a chłopaki( Szymek i Wojtek) co tydzień mają inny typ![]()
Sezon na ale piździ uważam za otwarty
Powiem wam że u nas taki wiatr że łeb urywa i zimno meeeega. Chyba śpiwór i kombinezon bedzie grany dla dzidziusia haha
Ja się ostatnio pytałam czy jest możliwość że urodze wcześniej bo tak czuje.. A lekarz do mnie "tylko Bóg to wie" także się nie dowiedziałam [emoji23][emoji23]
Ale dał mi przyszłą wizytę za 3 tygodnie a nie 4..
Ja tak wymarzlam w nocy, bo okna w szpitalu nie są szczelne, ze jak się nie rozchoruje to będzie dobrze.Sezon na ale piździ uważam za otwarty
Powiem wam że u nas taki wiatr że łeb urywa i zimno meeeega. Chyba śpiwór i kombinezon bedzie grany dla dzidziusia haha
A zatyczki do uszu ? Ja zawsze mam przy sobieHej, tak męża chrapanie nie dało mi spać. Przegrodę miał robioną i dalej tak samo :/ Spanie na boku nic nie zmienia. U nas jest taki rozkład mieszkania, że po jednej stronie jest salon i sypialnia do której wchodzi się przez salon, na środku jest przedpokój i kuchnia, a po przeciwległej stronie jest pokój córki i gabinet męża. Dziś mąż spał w sypialni, a ja w salonie i lipa nie da się spać, ale jak kiedyś spał w salonie, zamknęłam tam drzwi i poszłam do córki i zamknęłam drzwi do jej pokoju to w końcu cisza.
Ja dziś zaczynam 35 tydzień, skończyć tylko 36 i mogę rodzić. Już wiele nie pochodzę, bo brzuch twardnieje, poszłam dziś na zakupy i mąż został z córką. Godzina i ledwo doszłam do mieszkania, bo brzuch się stawiał. Leżeć i siedzieć już sama nie wiem jak, w ogóle jak leżę to czasem problem mam z oddychanie. Co chwila robi się nie dobrze. Z jednej strony chce końca ciąży, z drugiej strony jak się urodzi córka to łatwiej nie będzie. I jeszcze ta zimna pogoda, córka chodzi z gilem pod nosem, a na dworze szaleje wiatr i przelotne deszcze nie mówiąc o ochłodzenie, bo ja z tych ciepłolubnych.
o tym samym pomyślałam ...nie żebym uważała że nie ma dobrych dusz na świecie hehehWiesz, nie żebym była złośliwa czy wredna (choć bywam), a może zwyczajnie nie chodzi im o was tylko waszą kopertę? Liczyli na solidny prezent bo rodzina albo coś.. tak mi tylko przyszło do głowy .....![]()
No ale ja wredny, podejrzliwy człowiek jestem![]()
Hej, tak męża chrapanie nie dało mi spać. Przegrodę miał robioną i dalej tak samo :/ Spanie na boku nic nie zmienia. U nas jest taki rozkład mieszkania, że po jednej stronie jest salon i sypialnia do której wchodzi się przez salon, na środku jest przedpokój i kuchnia, a po przeciwległej stronie jest pokój córki i gabinet męża. Dziś mąż spał w sypialni, a ja w salonie i lipa nie da się spać, ale jak kiedyś spał w salonie, zamknęłam tam drzwi i poszłam do córki i zamknęłam drzwi do jej pokoju to w końcu cisza.
Ja dziś zaczynam 35 tydzień, skończyć tylko 36 i mogę rodzić. Już wiele nie pochodzę, bo brzuch twardnieje, poszłam dziś na zakupy i mąż został z córką. Godzina i ledwo doszłam do mieszkania, bo brzuch się stawiał. Leżeć i siedzieć już sama nie wiem jak, w ogóle jak leżę to czasem problem mam z oddychanie. Co chwila robi się nie dobrze. Z jednej strony chce końca ciąży, z drugiej strony jak się urodzi córka to łatwiej nie będzie. I jeszcze ta zimna pogoda, córka chodzi z gilem pod nosem, a na dworze szaleje wiatr i przelotne deszcze nie mówiąc o ochłodzenie, bo ja z tych ciepłolubnych.