Balonsbalons
Fanka BB :)
Ja w pierwszej ciazy w 16 tygodniu takie trzepotanie laskotanie w 18 bylo juz naprawde intensywne wiercenie. Teraz mam wrażenie że juz wyczuwam cos co napewno nie jest burczeniem w brzuchu ani ruchem jelit
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Bo to bardzo nieprzyjemny temat i zamiast sie cieszyc kazdym dniem zaczynamy myslec o najgorszym scenariuszu.Płomyk a dlaczego ucieka w złym kierunku? I dlaczego ten temat nie powinien być poruszony? Przecież się tutaj nie oceniamy, nikt na nikogo przecież nie naskakuje, zadna z nas nie ma pretensji do drugiej o jej zdanie a tylko wyrażamy swoje opinie a po to tu jesteśmy żebyśmy mogły poruszyć każdy temat dotyczący ciąży a choroba dziecka niestety to też temat który czasem z ciąża się łączy.
Jednej z nas wyszły gorsze badania, podzielila sie tym z nami, potrzebuje teraz naszego wsparcia i dlatego ten temat się rozwinął i nie widzę powodu że rozmawiamy na trudne tematy bo takie też w ciąży występują. Jak na każdy temat która będzie chciała się wypowiedzieć to to zrobi i przejdziemy dalej jak zawszepo to tu jesteśmy żeby się wspierać wtedy kiedy jest dobrze i wtedy kiedy jest troszkę gorzej.
I wierzę że wszystkie urodzimy zdrowe dzieciątka!!!![]()
Bo to bardzo nieprzyjemny temat i zamiast sie cieszyc kazdym dniem zaczynamy myslec o najgorszym scenariuszu.
Tak po prostu
Oczywiscie nie zazdroszcze sytuacji z tymi wynikami i tez trzymam kciuki zeby bylo dobrze ale tak ponuro sie zrobilo jak padlo pytanie kto by sie zdecydowal przerwac.
I to jest tak bardzo indywidualne ze tak naprawde jak nikt nas nie postawi przed faktem to nie wiemy jak bysmy sie zachowaly.
I tez wyrazilam tylko swoje zdanie![]()
Edytka ten lekarz nie okazal Ci szacunku. Buc jeden i takim to trzeba pare slow powiedzieć! Jakby kuzwa pracował charyttatywnie haha i zawsze walcz o swoje jesli bedzie taka koniecznosc . zirytowal Mnie . dobrze ze amnie tam nie bylo haha
Dla Mnie kaftaniki odpadaja..body najlepsze! Odpada tez rozek hehehe
Edytka co do brzucha i bolesci to mam wlasnie po wysilku..oat. Czesto jeden jajnik np. Albo ciągnięcia jakies choc..... Wczoraj i dzis czulam sie o wiele lepiej mimo pracy..tak ciazowo bo dysze wchodzac po schodach hahahah..i przy szybszych ruchach mam jakby ala kolke ktora tez mi towarzyszyła we wczesniejszych ciazach
A i juz jakis dluszy czas nie mam tych ukluc w pochwie ale to pamietam ze zdarzalo mi sie przez cala ciaze .
Na samym poczatku mialam cmienia brzucha powtarzajace sie ..i roznily sie sila ale najmpcniejszy nie byl taki bym nospe brala np. Jesli chodzi o bole miesiaczkowe bo ktos sie pytal?
Nospe to ja wzielam w tej ciazy na jelita!
Dzis troszke mnie bolaly ..bol powracal i znikal ale zauwazylam ze jak juz czas lol
Jesli wiecie o co chodzia
Lece na zAkupy. Jutro siostra przylatuje do Mniejak ZLecialoo!!!
Twoj to do pracy isc MUSI a moj CHCE... Jest pracoholikiem i naprawde ciezko go namowic na wolne. Szef sie pytal czy chca 2 maja wolne, na co on, ze jak dla niego to 1 i 3 tez moze pracowac.... No coz..
W sensie on dzisiaj wolne, a ja w pracy. A ja wolne w środę i w piątek, a on do pracy Ka majówkę spędzam bez specjalnego planu. Na pewno jakieś ognisko albo grill. Ale i tak humor mi nie dopisuje przez wyniki. Cały czas mam myśli, że to już koniec. Papa nie daje wielkich nadzieji 1:12 kość nosowa wg opisu brak/hipoplastyczna, przezierność 4,15mm mój lekarz też powiedział że wolałby przynajmniej milimetr mniejszą przezierność. A czekanie do 10.05 na genetyka trochę przeraża. A 26.05 lecimy go Gracji na dwa tygodnie do kuzynki na urodziny i zamiast cieszyć się to jestem cały czas zdołowana.
Dzień dobry, u nas ma dziś być super pogoda 28 stopni, słoneczko. Miłej niedzieli.
Ja na prenatalne zapisałam się 5.05, najwyżej będe robiła jeszcze raz, bo tego dnia będę kończyć 12t i maluch może być za mały.

Ja zrobilam test Nifty we czwartek 10 dni roboczych beda wyniki .
Ginekolog mowil ze te testy sa 98 % takze sa wiarygodne mam do was pytanie co byscie zrobily gdyby sie okazalo ze sa jednak wady genetyczne usunelybyscie ??
Ja zawsze mówiłam ze raczej bym usunęła, ale głęboko wierze ze przy tak ciężkich decyzjach, nie da się gdybać dopóki nie stanie sie przed takim wyborem. Oby żadna z nas nie musiała rozważać takiej decyzji, ale wiem ze nikogo nigdy bym nie oceniała bez względu na to co by postanowił.
Naprawdę podziwiam kobiety, które jak większość z Was kocha już tego małego człowieczka takim jaki jest. Ja niestety do takich nie należę... Nie podołałabym opiece, nie czuję tyle sił w sobie i z mężem podjęliśmy decyzję, że jeśli się okaże, że bączek jest chory to przerywamy ciąże.
Dlatego jak naradzie żyję w czarnym scenariuszu i nie snuje planów. Oczywiście będę się decydować na amnio lub nifty wszystko zależy od kwot jakie zaproponują.
Napiszę coś, bo sumienie nie pozwala mi milczeć. Ale nie po to, żeby rozpocząć zbędną dyskusję.
Jestem katoliczką, więc naturalne dla mnie jest zaakceptowanie także chorego dziecka. Aborcja stanowi najcięższy grzech i praktycznie wyklucza ze społeczności Kościoła Katolickiego (sami na siebie nakładamy ekskomunikę przez sam fakt aborcji).
Ale nie wszystkie są wierzące, więc to nie jest uniwersalny argument. Czy potrafilybyscie zastrzelić dziecko, które ma np. ZD, tylko ze względu na jego chorobę? Przecież w łonie jest to samo dziecię, które już do Was machało rączkami, które uśmiecha się, kiedy mamusia się śmieje itd.
Opieka nad chorym jest trudna. Sama będąc licealistką opiekowałam się chorą mamą leżącą w łóżku. Ale powiem Wam, że jestem dumna, że przyczyniłam się do jej godnej śmierci, w atmosferze miłości i opieki. I nawet jeśli dziecko miałoby żyć po urodzeniu godzinę to chciałabym, żeby wtedy czuło się najbardziej kochanym dzieckiem w świecie.
Czytałam ostatnio tutaj wątek o chorych dzieciach. To było takie piękne - mamy, które były przekonane, że zabiją chore dziecko tak bardzo je pokochaly, że walczyły o jego życie bardziej niż lekarze. Pomijam już fakt błędnych diagnoz... dziewczyna napisała, że stwierdzono hipotrofię, bo krótkie rączki, główka nieproporcjonalnie duża - pod koniec ciąży kobieta trafiła do specjalisty, który jej powiedział "ale dlaczego dziwi sie Pani dziecku, skoro mąż ma krótkie ręce, a Pani bardzo wysokie czoło", a inni już sugerowali aborcję.
Pewnie nie zmienię Waszego zdania, ale chciałabym tylko, żebyście zastanowiły się jeszcze raz, kiedy nie daj Boże okaże się, że Wasze dzieciątko jest chore.
Naprawdę nie chcę wzbudzać tym komentarzem dyskusji, więc proszę nie kłócmy się w tym temacie. Każdy przeczyta i zrobi z tą informacją to, co zechce.
Normalnie rewię mody powinnam robić w pracy codziennie
w tych workach....
Lepiej niech świeci słonce Ja wlasciwie tez nie biore do siebie tego. Ciesze sie ciążą i mam jak mawia moj M wyjebongobo wiem ze bedzie dobrze. Ale zamiast sie pocieszac zaczelyscie pisac o aborcjach i tak smutno sie zrobilo. Ale ok. Nie wowie ze macie nie rozmawiac. Rozmawiajmy i podtrzymujmy sie na duchu bo to jest teraz bardzo wazne.
Siedze po gabinetem mojej gin w sumie po przedluzenie zwolnienia bo sie pochorowala i tylko szybkie wizyty ogarnia a obok za sciana imprezka na calego haha jakis lekarz ma urodziny![]()
Fajnie