Cieszę sie ze u Ciebie wszystko dobrze wyszło, ze generalnie tak wielu dziewczynom badania i kolejne wizyty się układają po ich myśli to daje nadzieję ze moze mi tym razem tez sie uda... Wiecie bo za pierwszym razem chodzilam na wizyty spokojna. Jakos nie dopuszczalam ze moze cos sie wydarzyc. Teraz kazda jedna to nerwy strach drżace nogi... Ale ja jestem przypadkiem do ktorego powiedzenie ze co nas nie zabije to nas wzmocni nijak sie ma. Czuje sie teraz o wiele słabsza bo wiem ze na wiele rzeczy nie mam wplywu i to mnie dobija. Jesli syt sie powtorzy to niewiem... Ale bylam 2 tyg temu na wizycie bylo ok a byl to juz prawie 11tyd wiec kto wie moze to wlasnie teraz. Pozdrawiam i przepraszam ze troche czarny nastroj wprowadzilam. Dam znac w poniedzialek jesli bedzie dobrzeNiestety niektórzy to paplają co im ślina na język przyniesie.
Ja też jeszcze nie kupuje. U nas w ogóle mało kto wie.
Każdy ma swoje podejscie. Moja koleżanka mówiła wszystkim zaraz po zrobieniu testu. Nawet w pracy i poroniła dwa razy zanim się udało. Później musiała tłumaczyć bo ludzie nie mieli pojęcia ze poroniła, a oni dalej gratulowali itp.
Nie bój się genetycznych. Ja jestem stara i wczoraj odebrałam wynik harmony. Wiec jeśli u mnie jest dobrze to u ciebie będzie jeszcze lepiej! Uszy do góry [emoji4]