A jak długo już go bierzesz? Ja miałam wersję dla ciężarnych, nie wiem po jakim czasie zaczął działać,ale chyba po ok 3 tygodniachTak. Mam tardyferon I biore I nic.
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
A jak długo już go bierzesz? Ja miałam wersję dla ciężarnych, nie wiem po jakim czasie zaczął działać,ale chyba po ok 3 tygodniachTak. Mam tardyferon I biore I nic.
Mało jesz ze stresu pewnieTylko martwi mnie to, ze ja nadal czuje dyskomfort w podbrzuszu w nocy jak sie przebudzilam to I dotknelam podbrzusza to bolalo nudnosci mam I malo jem,mniej niz wczesniej.
Jak sama mówisz mniej jesz wiec pewnie nie odzywiasz się tak jak powinnaś. Same tabletki niestety nie pomogą choćbyś brała na wszystko. Musisz uspokoić myśli i wziąć się za prawidłowe odżywianie, nawodnienie, odpoczynek itp. A bóle zdarzają się różne rozniste i jeśli lekarze mówią ze nic się nie dzieje to uwierz - nic się nie dzieje[emoji4] trzymam kciuki żebyś poczuła się lepiej bo to ma ogromny wpływ na maleństwo, pamiętaj o tym! Kiedyś teraz jakąś wizytę?Tak. Mam tardyferon I biore I nic.
Ja go biore juz miesiac.A jak długo już go bierzesz? Ja miałam wersję dla ciężarnych, nie wiem po jakim czasie zaczął działać,ale chyba po ok 3 tygodniach
Mam wizyte na ten poniedzialek, ktory bedzie. Tylko nie jem, bo mnie nudzi. ;/Jak sama mówisz mniej jesz wiec pewnie nie odzywiasz się tak jak powinnaś. Same tabletki niestety nie pomogą choćbyś brała na wszystko. Musisz uspokoić myśli i wziąć się za prawidłowe odżywianie, nawodnienie, odpoczynek itp. A bóle zdarzają się różne rozniste i jeśli lekarze mówią ze nic się nie dzieje to uwierz - nic się nie dzieje[emoji4] trzymam kciuki żebyś poczuła się lepiej bo to ma ogromny wpływ na maleństwo, pamiętaj o tym! Kiedyś teraz jakąś wizytę?
To już niedługo, dasz radę! Tylko pamiętaj ze możesz też mieć te nudności po prostu z głodu. Spróbuj się przemoc i zjedz coś lekkiego. W pierwszej kolejności opanuj myśli - wszystko będzie dobrze tylko najpierw Ty musisz zacząć w to wierzyć [emoji4]Mam wizyte na ten poniedzialek, ktory bedzie. Tylko nie jem, bo mnie nudzi. ;/
Dokladnie jak Maja pisala wynik za wysoki jak dla ciężarnych. W ciąży norma to 2.5. Ja mialam 4.3 dostałam leki, po miesiącu spadlo na 3.2 i lekarz dawke lekow mi zwiekszyl jeszcze.
Ja też ostatnio gorzej śpie, coś mnie gryzło no i dzisiaj się okazało że być może mój nie wróci 13 lipca a dopiero gdzieś na 25 sierpnia a pojechał gdzieś około 20. 06. Siedzę i gryze wargi żeby się nie rozwyć przy teściowej. Jesteśmy razem 6 lat ale w tamtym roku przeszliśmy mega kryzys, zawiódł moje zaufanie i od tamtej pory boję się o każdy dzień. A tu jeszcze ciąża tak szybko, gdzie moje zaufanie do niego spadło do zera i nie podnosi się wcale. Rok temu w kwietniu zamieszkaliśmy razem w bloku, nagle wszystko zaczęło się sypać bo sam musiał ogarnąć opłaty itd, całe życie na wsi i nie odnalazł się w mieście, skończyło się na tym że mnie zdradził i nie miał zamiaru nawet się przyznać. Ciężko to przeszłam, potem moja mama zachorowała, rak - 50 lat i zmarła w miesiąc, przenieśliśmy się do jego rodziców do domu. Kłótnie ustały ale gdzieś tam z tyłu zawsze jest pamięć o tym co zrobił.. No i tak Siedzę sama praktycznie, dwie siostry daleko a pozostałe rodzeństwo w domu to brat alkoholik, siostra chora na depresje i też już nieźle wciągnięta w alkohol. Jest mi bardzo ciężko ale gdzieś mam nadzieję że to wszystko będzie miało jakoś ręce i nogi.. [emoji15]

W karcie ciąży jest wpisana grupa krwiale zawsze bezpieczniej mieć ten papierek i np. Ostatnie usg. Ja na wizyty do lekarza noszę tylko ostatnie badania i kartę ciąży.
Co do jednego chłopa o nast lat to swojego poznałam jak miałam 16 czyli będzie 14 lat temu a na koniec lipca mamy 7 rocznicę ślubu
Po wczorajszym kryzysie zdrowotnym jak wreszcie stanęła dzisiaj na nogi to poszłam na zakupy sobie chumorek poprawić. Uwielbiam wyprzedaże
Młodej kupiłam sukienkę na wesele, dwie bluzki i spodnie a dla Dianki bodziaczki, pajacyk i zabawkę z pozytywką haha
Zobacz załącznik 873580
Jakoś nie.. 6 tyg tam, tydz albo dwa tu, w tamtej pracy zimę całą w domu. Teściowa nie jest zła ale idealna też nie, chciałaby żeby wszystko było tak jak ona to widzi. Na ciuszki za wcześnie, zjedz to, kup takie a nie inne. Ale nie jest tragicznie, teraz za dużo czasu wolnego to i za dużo na myślenie.. Jeszcze kupa czasu a ja już myślę jak to rozwiązać z chrzestem. Jak już wspominałam rodzeńswto to no nie oszukujmy się alkoholicy. Brata nie chce widzieć bo wiele wyrządził złego w moim życiu no ale siostra.. Charakter ciężki, do tego alkohol.. Jak mieszkaliśmy w mieście to wiele razy były sytauacje że przychodziła pijana, a ja mam poprostu uczulenie na alkoholików bo zniszczyło to całe moje dzieciństwo i późniejsze lata. No i co robić? Zapraszać ją, nie Zapraszać? A jak będzie mnie później nachodziła i to nie w moim domu albo co gorsza przyjdzie pijana na chrzest?


Niby tak ale np. mój syn spał już w małym lozeczku z ochraniaczAmi z boku od skończenia roczku hehe
Wiem też że są takie co się rozkładają właśnie do normalnego łóżka youuhuuu
Jeśli będę potrzebować to trafi mi się coś za grosze w b. Dobrym stanie jak nie idealnym. Tutaj od groma odsprzedaży dla bobasów .![]()
Mi akurat pasowało, że do 3lat spokój, a teraz te łóżko co ma jest z barierką z jednej strony wyciąganą, i może być jeszcze dla większego dziecka..Na razie ma 6lat, śpi w nim 3 i pewnie jeszcze parę pośpi Mam wizyte na ten poniedzialek, ktory bedzie. Tylko nie jem, bo mnie nudzi. ;/
I goni mnie do toalety... Także wcale nie potrzebuję choroby do takich objawów... Wyniki wg mnie ok, nie jest źle. Tylko ta hemoglobina nisko, żelazo i jedziesz 
Kasiu zdrada to ciężki temat, ale wiem z własnego doświadczenia, że można wybaczyć i żyć normalnie a nawet lepiej. Tylko na wszystko potrzeba czasu. Oczywiście dwie osoby muszą się zaangażować w naprawę związku. Nam obojgu bardzo zależało i zależy nadal na wspólnym szczęściu. Jesteśmy ze sobą już około 17 lat! Można powiedzieć, że od zawsze hehehe Teraz jest czas, gdzie czuję się najszczęśliwszą kobietą pod słońcem i modlę się aby tak było już zawsze [emoji16]Ja też ostatnio gorzej śpie, coś mnie gryzło no i dzisiaj się okazało że być może mój nie wróci 13 lipca a dopiero gdzieś na 25 sierpnia a pojechał gdzieś około 20. 06. Siedzę i gryze wargi żeby się nie rozwyć przy teściowej. Jesteśmy razem 6 lat ale w tamtym roku przeszliśmy mega kryzys, zawiódł moje zaufanie i od tamtej pory boję się o każdy dzień. A tu jeszcze ciąża tak szybko, gdzie moje zaufanie do niego spadło do zera i nie podnosi się wcale. Rok temu w kwietniu zamieszkaliśmy razem w bloku, nagle wszystko zaczęło się sypać bo sam musiał ogarnąć opłaty itd, całe życie na wsi i nie odnalazł się w mieście, skończyło się na tym że mnie zdradził i nie miał zamiaru nawet się przyznać. Ciężko to przeszłam, potem moja mama zachorowała, rak - 50 lat i zmarła w miesiąc, przenieśliśmy się do jego rodziców do domu. Kłótnie ustały ale gdzieś tam z tyłu zawsze jest pamięć o tym co zrobił.. No i tak Siedzę sama praktycznie, dwie siostry daleko a pozostałe rodzeństwo w domu to brat alkoholik, siostra chora na depresje i też już nieźle wciągnięta w alkohol. Jest mi bardzo ciężko ale gdzieś mam nadzieję że to wszystko będzie miało jakoś ręce i nogi.. [emoji15]