Dobrze, że mogłaś pójść i upewnić się, że jest w porządku
Dziewczyny, jaki macie kontakt z Waszymi lekarzami? Mój niby jest fajny, miły, ale nie przyjął mnie kiedy pierwszy raz przez cały dzień brzuch mi się stawiał. Poszłam gdzie indziej. Teraz jestem po szpitalu, powiedzieli, żeby za tydzień pójść na kontrolę. On ma urlop, ale dzwoniłam kilka razy, żeby zapytać kiedy go kończy. Nie odbiera telefonu, więc znowu idę do kogoś innego. Wy nie macie problemu z nieplanowaną wizytą kiedy coś się dzieje?
No i nie odpowiada mi jego podejście, że jak ma być źle to będzie i nie ma znaczenia czy się chodzi do pracy, czy się jeździ autem po dziurach itp. I stosunek do mnie, że przesadzam.
Smutne to jest

u mnie jest to samo. Staram się unikać sklepów z kolejkami. We własnej wsi nawet w kolejce do lekarza rodzinnego nie przepuszczą. Dopiero jak zrobiło mi się słabo (upał wtedy był) to pielęgniarka powiedziała lekarce, żeby mnie wzięła od razu.
Mój też lekki zawód, ale teraz już mówi, że przecież córka też może z nim na motorze jeździć

chyba chce mnie o zawał przyprawić