Dostałaś sterydy na płucka wiec nawet jak malutka zechce przyjść już na świat to sobie poradzi. 32 tydzień to już nie jest źle. Oczywiście im później tym lepiej ale czasem się tak dzieje, nie przewidzimy tego. Nie załamuj się, bo to nie Twoja wina. Wszystko będzie dobrze. Wszystkie tu jesteśmy myślami z Wami [emoji8]Dziękuję wszystkim za miłe słowa i za to że jesteście!!! Ja dopiero odpisuje bo tyle się napłakałam że aż oczy mam bordowe... Wody mi odeszły w bardzo dużej ilości bo 2 razy zmienialam majtki a zanim doszłam do szpitala (2 ulice obok domu) to byłam cala mokra i spodnie i majtki.. Wody cały czas mi wypływają i mam skurcze z tego co lekarka mówi, dała mi antybiotyk, zastrzyk w posladek na płuca dla małej no i tabletkę na wstrzymanie skurczy ale dalej są więc teraz tą tabletkę w kroplowce mi podaje. Ale szyjke mam zamknięta... Także nic z tego nie rozumiem. Co do wód to powiedziała że tak się zdaża i po prostu nie miałam szczęścia albo infekcja, więc zrobiła badania i infekcji jakiejkolwiek brak, więc mówi że to przez skurcze mocne.. Sama już nie wiem co o tym myśleć.. Jutro zadzwonię do swojego ginekologa i się go dopytam. Najbardziej mnie martwi to że mogę w każdej chwili urodzić..... A miałam termin na 22ego listopada...... Narazie czekam na dalsze informacje... Jeszcze mnie nie przenieśli do pokoju gdzie będę spała przez te skurcze... czekają... Ale skurcze niby nie ustają.. Zobaczymy jak po tej kroplowce.. Jestem trochę załamana i nie wiem juz co myśleć, mam 1000 myśli na minutę i strasznie mi źle jest na duchu.....
Dziękuję wszystkim [emoji175][emoji175][emoji175][emoji175][emoji175] Jesteście kochane!!! [emoji8][emoji8][emoji8][emoji175][emoji175][emoji175]